Udany pościg Adrenaliny, pierwsza porażka Alliance

W piątek mecz NZSu UEK FC z OSK Adrenaliną zakończył się remisem po skutecznym pościgu OSK zwieńczonym w ostatniej minucie gry. Zacięty był także pojedynek pomiędzy Płaszowem i Alliance zakończony pierwszą porażką w sezonie drugiej z ekip. Niespodziewanie i to dość gładko z Valposiano przegrał Piomet, na zwycięską ścieżkę powróciła drużyna Victorii, która pewnie pokonała Chłopy.

Co się wydarzyło?

W Lidze B1 Piomet starł się z Valposiano i było to jedyne spotkanie tej grupy w piątek. Mecz okazał się być potwierdzeniem zwyżkującej formy Valposiano w ostatnich tygodniach. Zespół, który przegrał pierwszych pięć meczów odniósł bowiem trzecie z rzędu zwycięstwo. Zawodnicy w niebieskich koszulkach zaczęli z impetem, atakowali szybko i skutecznie. DO tego dobrze prezentowali się w obronie, a Piomet dopiero pod koniec pierwszej połowy znalazł sposób na defensywę rywali. Do przerwy “Niebiescy” prowadzili 5:2 i choć na początku drugiej odsłony Piomet zaczął grać lepiej i złapał nawet kontakt, ale potem znów na boisku rządziło Valposiano, który zdobyło 7 goli z rzędu. Ostatacznie niżej notowany zespół zwyciężył 12:7 mimo starań duetu rywali Kacper Winiarski - Rudzik, autorów wszystkich goli dla Piometu.

Liga C2 to również jeden piątkowy pojedynek, w którym naprzeciwko siebie stanęły zespoły Victorii i Chłopów. Pierwsza, wyżej notowana z ekip chciała przerwać niekorzystną ostatnio passę dwóch przegranych z rzędu. Mimo nie najlepszych ostatnio wyników to Victoria była faworytem tego starcia, co też szybko udowodniła i to mimo pierwszej straconej bramki. Gol z 1 minuty meczu okazał się być jednak dla Chłopów miłym złego początkiem. Kolejnych siedem trafień, z czego cztery w pierwszej połowie padło łupem Victorii, co wraz z bardzo dobrą postawą bramkarza ekipy w białych koszulkach popisującego się kilkukrotnie dobrymi interwencjami, rozstrzygnęło losy meczu. Ostatecznie zespół Adama Pawłowskiego wygrał pewnie 10:2, co pozwoliło zbliżyć się do lidera tabeli na dystans jednego punktu. Chłopy utrzymują się tuż nad strefą spadkową.

W pierwszym meczu Ligi D2 OSK Adrenalina mierzyła się z NZSem UEK FC. Mecz od początku świetnie układał się dla graczy w niebieskich koszulkach, którzy potrafili zarówno wykorzystać swoje atuty, jak i skorzystać z błędów rywali. Dzięki temu już po kwadransie gry zawodnicy z UEKu prowadzili różnicą trzech goli 4:1. Nie był to jednak koniec emocji, bo tuż przed przerwą Adrenalina strzeliła swojego drugiego gola w meczu, co jak się okazało było zapowiedzią pościgu, zresztą jak pokazało drugie 25 minut, skutecznego. W drugiej połowie UEK szybko odpowiedział na kontaktowego gola rywali, jednak piąty NZSu i zarazem piąty gol świetnie dysponowanego Dzierżewicza był ostatnim graczy w niebieskich koszulkach. Adrenalina raz jeszcze złapała kontakt w 35 minucie, a na gola wyrównującego czekać musieliśmy kwadrans. OSK swego dopięło dopiero w ostatniej minucie gry - po składnej akcji doprowadziła do wyrównania i mecz zakończył się remisem 5:5. Obie ekipy pozostają w dolnej połówce tabeli. W późniejszym ze starć Płaszów spotkał się z niepokonanym do tej pory Alliancem. Mecz dwóch czołowych zespołów mógł się podobać, choć nie padło w tym spotkaniu wielu goli, co akurat nie może dziwić. Alliance legitymuje się bowiem najmniejszą liczbą straconych goli w Lidze D2, a Płaszów już nieraz rozgrywał mecze, w których to defensywa była kluczem do zwycięstwa. Tym razem było podobnie, choć obie drużyny przeprowadziły sporo akcji, a mecz toczył się w szybkim tempie. Obie drużyny były dobrze zorganizowane taktycznie, co poskutkowało tylko trzema bramkami w meczu. Dwie zdobyli zawodnicy z Płaszowa i to oni mogli cieszyć się z wygranej, choć do końca meczu nie mogli oni być pewni zwycięstwa. Ostatecznie zawodnicy w niebieskich koszulkach wygrali 2:1, dzięki czemu wyprzedzili Alliance w ligowej tabeli.

Naj, naj, naj...

  • Najciekawsze debiuty: W zespole Płaszowa-Serwis Bank zadebiutowali byli gracze FC Lasowice Stanisław Piszczek oraz Michał Jania, który w przeszłości zaliczył także epizody w Klepie Team
  • Największa niespodzianka: Poraż Piometu z Valposiano

Ciekawostki

  • Płaszów przerwał serię 10 meczów bez porażki drużyny Alliance
(0 votes)