02-12-2016
Kolejka 1

Statystyki zawodnika

ROZSTANIA I POWROTY

Spotkanie to dla kilku zawodników mogło być sentymentalne z przynajmniej kilku powodów. Po pierwsze, w barwach Amadeusa wystąpił Paweł Tryka, który przecież pierwsze kroki na FLSowych boiskach stawiał… w Pelikanach. Nie okazał się on jednak wyrozumiały dla swojej byłej drużyny i zaaplikował jej pięć goli zabierając nadzieję na wywalczenie korzystnego rezultatu. W bramce „Fioletowych” stanął za to Kamil Zawiliński, który jesienią zamienił grę w... Amadeusie na walkę w szeregach Wybrzeża Klatki Schodowej.

DOPIĘLI SWEGO

Pelikany swoją premierową w Pucharze Ligi potyczkę zaliczyć mogą do udanych, bowiem pomimo niekorzystnego rezultatu pokazały się z bardzo dobrej strony. O ile w pierwszej stworzonej sobie sytuacji, golkipera Amadeusa uratowało jeszcze spojenie słupka z poprzeczką, o tyle później trio Mokrzycki – bracia Mietz prezentowało się dobrze w ofensywnych poczynaniach, czego efektem były cztery gole, które zmniejszyły rozmiary i tak sporej piątkowej porażki.

ZASŁUŻONE ZWYCIĘSTWO

Pomimo ofensywnych zrywów Pelikanów Amadeus niezmiennie panował nad boiskowymi wydarzeniami i utrzymywał bezpieczną przewagę. Oprócz wspomnianego już wyżej Tryki z dobrej strony pokazali się Ważny i Szabat, którzy swoją dobrą dyspozycją pomagali najlepszemu snajperowi „Fioletowych”. Tym samym Amadeus dopisał do swojego konta komplet oczek i zapewnił sobie zasłużone prowadzenie w Grupie C. FC Pelikany czekają już na starcie z Kraków Knights, które wydaje się być idealnym do walki o premierową zdobycz.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=9feI0-qLXS8 

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6359775336435665025?alt=rss&kind=photo&hl=pl}