Niezła połowa

Udanie rozpoczęli to spotkanie gracze AS Maestro. W 4 minucie na czoło wywiódł ich Filip Zając, a po kolejnych pięciu przewagę podwoił Łukasz Łepecki. Wydawało się, iż dalsze "skalpy" są jedynie kwestią upływającego czasu, ale rywale zdołali uspokoić nieco grę pod swoim polem karnym, zarazem budując coraz ciekawsze ataki. W 23 minucie wreszcie zostali nagrodzeni. Blisko bramki Tomasza Grabskiego faulował właśnie Zając, a skutecznym egzekutorem rzutu karnego okazał się Marcin Magiera.

Nie dali szans

W drugiej odsłonie grę świetnie poprowadziło Maestro. Właściwie od razu zaczęło się systematyczne podwyższanie prowadzenia, na które większego wpływu nie miały druga bramka Magiery czy gol Marcina Szelowskiego. Hattricki u zwycięzców zaliczyli Zając i Bartosz Cębrzyna, dublet Łepecki, a po pojedynczym trafieniu Mateusz Haberka oraz Grzegorz Frydrych. AS rozegrało najlepszy mecz w nowym sezonie, co daje w tej chwili awans z dziesiątej na piątą lokatę.

Bez werwy

Co dzieje się z Valposiano? - wielu może zadawać sobie takie pytanie. Po grającym z pasją i zaangażowaniem teamie niewiele w tej chwili zostało. Rozpychający się łokciami rok temu w lidze B zespół, z której wywalczył promocję do elity z trzeciego miejsca, teraz z utęsknieniem spogląda w górę tabeli. Czyżby trzeba się przyzwyczajać do poszukiwania "Niebieskich" w dole stawki?

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=PxZGPABsBKg

FOTO

Link do galerii zdjęć: https://photos.app.goo.gl/c92sr2Nkf4upO45l2