Na własne życzenie po raz pierwszy

Mecz ten CBB może określić meczem niewykorzystanej szansy i to niewykorzystanej na własne życzenie. Drużyna w pomarańczowych koszulkach stawiło się na spotkanie w 5-osobowym składzie, co teoretycznie skazywało ją na porażkę. Skoro jednak w osłabieniu była w stanie nawiązać walkę, co było gdyby na boisku siły były równe?

Na własne życzenie po raz drugi

Choć Agudas szybko objęli prowadzenie 2:0, to dzięki świetnej grze Bierowca i debiutującego Kutyny CBB jeszcze przed przerwą wyszło na prowadzenie 5:4, a w drugiej połowie przez moment było 6:4. Wtedy to bramkarz CBB wznawiając grę od bramki podał pod nogi przeciwnika, a ten zdobył gola kontaktowego, po chwili doprowadzając do remisu.

Na własne życzenie po raz trzeci

Przy stanie 6:6 dla CBB został podyktowany rzut karny. Tomasz Bierowiec nie potrafił go jednak zamienić na bramkę, a po chwili Agudas strzelili siódmą i ósmą bramkę w meczu, ostatecznie odnosząc zwycięstwo. CBB może sobie pluć w brodę, bo wygrana, mimo gry w osłabieniu, była w zasięgu.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=47FRZxqxU-Q

FOTO

Link do galerii zdjęć: https://photos.app.goo.gl/DJb8BvfW9z90pW8U2