Rzadka sytuacja

Do małej niespodzianki doszło tuż przed meczem, ponieważ na obiekcie pojawiła się większa liczba graczy Bad Boys niż rywali. To sytuacja rzadko spotykana, bo drużyna Dawida Rupy zazwyczaj gra wąskim składem, a rywale dysponują większą liczbą zmienników. Tym razem było jednak inaczej, a na murawie pojawiło się 8 zawodników w szarych koszulkach oraz 7 w seledynowych.

Bez niespodzianki

Jeśli chodzi o kwestie czysto boiskowe to niespodzianki już nie było, a nawet tak wysokie zwycięstwo w przypadku Bad Boys niespecjalnie szokuje. Drużyna w szarych koszulkach najwyraźniej po ostatnim nie aż tak wysoko wygranym meczu była głodna bramek i nadrobiła zeszłotygodniowe braki.

"Dajcie Olowi coś strzelić"

Takie słowa można było usłyszeć w ekipie Bad Boys, a odnosiły się one do grającego na obronie Krystiana Kozieła. “Olo” mimo aż 20 goli drużyny swojego trafienia nie zaliczył i nadal pozostaje z pięcioma bramkami na koncie.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=nCtwT_3-L-I

FOTO

Link do galerii zdjęć: https://photos.app.goo.gl/OXtB1DrCL60lQpAn2