Udany początek

Starcie z Jaglacci na pewno nie zapowiadało się dla Żymły na “spacerek”, dlatego dla Siermiężnych ważne było, aby jak najszybciej zyskać przewagę i ułożyć sobie mecz na swoją “modłę”. Pierwszą bramkę Siermiężni zdobyli już w 3. minucie, a autorem trafienia był niezawodny Patryk Marzec. Mecz, w początkowej jego fazie, był bardzo wyrównany, a zawodnicy Jaglacci również mieli swoje okazje, a najlepszą zmarnował Adam Nakielny, który przy stanie 0:1 minimalnie przestrzalił i zamiast do bramki, trafił w słupek.

Odetchnęli

Niedługo po tej sytuacji Żymła w krótkim odstępie czasu strzeliła dwie kolejne bramki, co pozwoliło ekipie Ariela Labzika grać na większym luzie. Żymła miała odtąd kontrolę nad tym, co działo się na boisku i mimo usilnych starać zespół Jaglacci nie był w stanie zbliżyć się do rywali, którzy systematycznie powiększali swoją przewagę.

Nie poddawali się

Zawodnikom Jaglacci należą się słowa uznania za ich postawę w tym meczu. Mimo niekorzystnego wyniku nie zamierzali oni odpuszczać, ambitnie walczyli i sprawiali defensywie Żymły naprawdę sporo problemów. Żymła była jednak w poniedziałkowy wieczór zespołem lepszym, skuteczniejszym, grającym z dużym polotem. Z tak dysponowaną Żymłą Jaglacci Tinderwolves zwyczajnie nie miało szans.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=ZmO_tMO5u10

FOTO

Link do galerii zdjęć: https://photos.app.goo.gl/0O1uWQF8T4EisjdJ3