Kwestia czasu - zawodnicy rezerwowi Drinków ze spokojem obserwowali początkowe fragmenty spotkania, przekonani że bramki wkrótce padną. I mieli rację. Po w miarę wyrównanej pierwszej połowie (wynik 2:0), w drugich 20 minutach Drink Team urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki, aplikując rywalom w sumie 10 bramek.
Kiepski dzień - gracze Płaszowa rozegrali wyjątkowo słabe spotkanie i jak najszybciej będą chcieli o nim zapomnieć. Ani przez chwilę nie zagrażali Drink Teamowi, grając chaotycznie w ataku oraz niefrasobliwie w obronie. Pod koniec meczu wyglądali na bardzo zrezygnowanych i wyczekiwali końcowego gwizdka.
Cieżka przeprawa - w najbliższej kolejce Drink Team czeka trudne spotkanie
z Szesnastką, czyli z bezpośrednim rywalem do awansu. Zapowiada się niezwykle interesujący mecz, którego zwycięzca praktycznie zapewni sobie awans do fazy pucharowej.
http://www.youtube.com/watch?v=zuUJNKvVzKk