- Podsumowania
- Posted
- Read 165 times
Podsumowanie dnia/galeria - 23 września
Bardzo dużo emocji przyniosło jedyne spotkanie Ligi A, w którym Rafis ostatecznie po bardzo zaciętym meczu pokonało ASTOR. W Lidze C1 niespodziewanie trudną przeprawę miały Zmarnowane Talenty, które rywalizowały z Coca Juniors, z kolei po twardym meczu FC Dłubnia odprawiła bez punktów Rodzinę Królewską. Zapraszamy na podsumowanie środowych spotkań.
Co się wydarzyło?
Nie miał łatwej przeprawy zespół Rafisu w rywalizacji z ASTOR-em, który postawił przeciwnikom trudne warunki i łatwo skóry z wyżej notowanym rywalem nie sprzedał. Kluczem do sukcesu drużyny Antoniego Życzkowskiego miało być nowe personalizowane obuwie Adriana Łukaszewskiego ( ;) ), jednak mimo iż przez długi czas prowadziła to gdy Rafis przyspieszył i wytoczył swoje najcięższe działa to oddała inicjatywę przeciwnikom, którzy zgarnęli komplet “oczek” ostatecznie triumfując 5:4. Bohaterem tego pojedynku został Marcin Kowalczyk, który strzelił decydującego gola.
W dwóch równolegle rozgrywanych spotkaniach Ligi C1 nie oglądaliśmy dużej liczby bramek, jednak emocji nie brakowało. Przed meczem nie dawaliśmy większych szans drużynie Coca Juniors w starciu ze Zmarnowanymi Talentami, jednak ekipa Kacpra Łabudzkiego zaprezentowała się bardzo dobrze i niewiele zabrakło a zabrałaby punkty wyżej notowanemu przeciwnikowi. Ostatecznie trzy punkty po zwycięstwie 3:2 powędrowały do ZT, którzy awansowali na pozycję lidera tabeli, z kolei sytuacja Coca Juniors jest słaba, gdyż wszystkie pięć spotkań w jesiennej kampanii zakończyło się ich porażkami. W drugim starciu, które toczyło się w bardziej nerwowej atmosferze Rodzina Królewska walczyła z FC Dłubnią, która ma dobry sezon i chciała wygrać po raz czwarty z rzędu. Mimo faktu, że Rodzina Królewska zaprezentowała się z całkiem dobrej strony to uległa Dłubni, która miała więcej argumentów piłkarskich i przede wszystkim była nieco bardziej skuteczna pod bramką przeciwnika, co pozwoliło im triumfować 3:0.
Drużyna Anonymous aby awansować na pozycję lidera musiała sobie poradzić z NZS-em UEK FC, który narzeka na plagę kontuzji i pod nieobecność Jakuba Rdesta radzi sobie w ostatnim czasie bardzo słabo. Mecz od pierwszego gwizdka toczył się pod dyktando Anonymousa, jednak rywale mieli swoje momenty, w których potrafili zepchnąć przeciwnika do defensywy. To było jednak za mało aby zdobyć jakiekolwiek punkty w rywalizacji z Anonymousem, który zapisał na swoim koncie kolejne trzy “oczka” wygrywając 7:4.
W Lidze D1 miało odbyć się jedno spotkanie, jednak do rywalizacji z liderem - ASTOR-em B nie przystąpiła Husaria Kraków. Trzy punkty bez gry powędrowały na konto ekipy Antoniego Życzkowskiego.
Jako zacięte zapowiadaliśmy spotkanie Vittorii Kraków z Geodzikami i w rzeczywistości tak było, jednak mecz można podzielić na trzy etapy. Etap pierwszy to pierwsza część spotkania, gdy rywali kompletnie zdominowała Vittoria i na przerwę schodziła z wysokim prowadzeniem 3:0. Po zmianie stron wszystko się zmieniło i dominację przejęły Geodziki, które na pięć minut przed końcem doprowadziły do remisu. Wówczas obie drużyny zaczęły atakować ze zdwojoną siłą i oglądaliśmy świetną końcówkę, w której jednej nie żadnemu z zespołów nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Nieco mniej wyrównany był mecz AKS-u Kabaret z Perłą Kraków, gdzie szybko przewagę zbudowali sobie Ci drudzy, którzy już w 10. minucie mieli cztery bramki przewagi. W kolejnych fragmentach rywalizacji Perła spokojnie kontrolowała to co działo się na boisku i nie dopuszczała AKS-u do złapania kontaktu. Ostatecznie po meczu pełnym walki po zwycięstwie 5:2 trzy punkty powędrowały na konto drużyny Michała Myszki, który został wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania.
Bardzo jednostronny przebieg miał pojedynek Powrotu Żywych Trupów z Boga Jonito, które wyrasta na jednego z głównych kandydatów do awansu na czwarty szczebel rozgrywkowy. Tutaj dominacja BJ była tak zdecydowana, że skończyło się na wysokim zwycięstwie 13:1. Mecz bez historii, który okazuje się być trzecią wygraną w trzecim meczu tego sezonu dla Boga Jonito. W drugim meczu Ligi E2 było już o wiele bardziej ciekawie, jednak i tak Fi Squad odniósł zdecydowane zwycięstwo 5:0 w rywalizacji z Armagedonem - Jotel Bau. Tutaj jednak zawodnicy Jakuba Lurańca mieli swoje momenty, których jednak nie udało im się wykorzystać. Swoje sytuacje regularnie wykorzystywali za to zawodnicy Fi Squadu, a szczególnie trio Kamil Gawlik - Norbert Górecki i Robert Gaca. Głównie dzięki tym trzem postaciom kolejny komplet “oczek” powędrował do ekipy Adriana Kamińskiego i drużyna ta włącza się na poważnie do walki o promocję do Ligi D.
Serie i ciekawostki
Piątą porażkę z rzędu poniosła drużyna Coca Juniors
Powrót Żywych Trupów przegrał po raz szósty jesienią
Jubileusze
Paweł Dybczak (NZS UEK FC) wystąpił po raz setny w FLS-ie
Marcin Grzybowski (AKS Kabart) strzelił setnego gola w FLS-ie
GALERIA ZDJĘĆ
