Print this page
Podsumowanie dnia/galeria - 24 października

Podsumowanie dnia/galeria - 24 października

Poniedziałek jak zawsze zaserowował nam potężną dawkę spotkań na wysokich szczeblach. W hicie dnia TEB Edukacja/GDA Investment pewnie pokonał Cybermachinę G. Pub i coraz pewniejszym krokiem zmierza po mistrzostwo FLS. Po szalonej końcówce Tubylcy zabierają komplet oczek Dzidzie w Przód, a rewelacja ligi C2, jaką jest FC 4Fun podzieliła się punktami z BTCH. Również Krakoska Piłka dzięki pewnej drugiej połowie rozprawiła się z Wolnymi Strzelcami, a my zapraszamy na podsumowanie wszystkich spotkań.

A: Cairo-Honda - C.F. VilaNova 7:5

forwardOfensywne nastawienie - W sumie już trochę przyzwyczaiły nas do swojego stylu obie ekipy, które zwykle nastawione są na ataki, przez co czasami zapominają o defensywie. Wczoraj na niezłym poziomie prezentowały się obie formacje i oglądaliśmy dobre widowisko.

forwardDobry moment - Trzeba przyznać, że kiedy VilaNova zdobywała bramkę na 5:1 zaraz po przerwie wydawało się, że jesteśmy już po zawodach. Międzynarodowa ekipa zyskała przewagę i w dodatku grała bardzo dobre spotkanie, przy bardzo wysokiej skuteczności.

forwardPowrót! - Klasowe drużyny charakteryzuje jednak fakt, że nigdy się nie poddają. To wczoraj zrobiła ekipa Pawła Anaszkieiwcza, która błyskawicznie wzięła się do odrabiania strat i w końcówce zdobyła kluczowe gole, ostatecznie wygrywając!

A: Asy NH - Żymła Siermięga 5:1

forwardDużo sytuacji - Od początku zgodnie z przewidywaniami to zespół Asów prezentował się lepiej i przeprowadzał bardziej składne akcje. Od pierwszego gwizdka zespół Dariusza Nowaka w łatwy sposób potrafił przedostać się pod bramkę Żymły, gdzie kreował kolejne sytuacje.

forwardZaangażowanie na plus - Nie szło nic po myśli Żymły Siermięgi, która na tle Asów wyglądała słabo. Dodatkowo nie mogli zbytnio nastawić swoich celowników, ale nie można było odmówić im wielkiego zaangażowania w walkę na boisku.

forwardPod kontrolą - Pewnym zwycięstwem kończą fazę zasadniczą zawodnicy z Nowej Huty, tym samym podtrzymując swoje nadzieje na zakończenie kolejnego sezonu z medalem na koncie. Żymła z kolei prawdopodobnie skupi się na walce o utrzymanie pozycji numer pięć.

A: Cybermachina G. Pub - TEB Edukacja/GDA Investment 2:7

forwardNajwyższy poziom - Znakomitą reklamą Futbolowej Ligi Szóstek było to spotkanie, które stało na bardzo wysokim poziomie piłkarskim, taktycznym i ambicjonalnym. Ostatecznie lepszy okazał się lider tabeli, ale Cybermachina była naprawdę godnym przeciwnikiem.

forwardZyskali przewagę - Po pierwszym kwadransie w którym zespoły nieco się badały i bały się zaryzykować worek z bramkami rozwiązał się na korzyść ekipy Grzegorza Gęgotka i Radosława Targosza, która w końcówce pierwszej odsłony zdobyła trzy bramki, które niejako ustawiły ten mecz.

forwardLider ucieka! - Dzięki temu zwycięstwu TEB/GDA kończą fazę zasadniczą z czterema punktami przewagi nad Cybermachiną i są coraz bliżej wymarzonego powrotu na FLS-owy tron! Wczorajsze spotkanie znakomite, więc możemy się spodziewać, że jeśli utrzymają formę to nie będzie z tym problemów.

B1: Złote Chłopaki - Inter Kraków 10:2

forwardGra w osłabieniu - W pięciu zawodników na boisku przez całe spotkanie musieli sobie radzić gracze Interu Kraków. W starciu z pełną kadrą Złotych Chłopaków od początku było wiadomo, że będzie im bardzo trudno powalczyć i przegrali znacznie.

forwardZlekceważyli rywala - Zbyt luźno do tego spotkania podeszli zawodnicy Sebastiana Kaniewskiego, którzy mimo gry w przewadze momentami nie pokazywali swojej dominacji. Oczywiście odnieśli znaczne zwycięstwo, ale styl nie był najlepszy.

forwardKolejny krok - Zwycięstwo Złotych Chłopaków jest kolejnym krokiem w kierunku awansu do Ligi A. Drużyna w czerwono-czarnych koszulkach traci już tylko trzy punkty do lidera Rafisu, mając dwa mecze rozegrane mniej. Wszystko okaże się w końcówce kampanii jesiennej!

B1: RedFox - Albatros 6:3

forwardProste straty - Lepiej prezentował się od początku meczu RedFox, jednak nie można odmówić Albatrosom serducha do walki, gdyż widać było w ich szeregach duże zaangażowanie. Popełniali jednak sporo prostych błędów w środkowej strefie boiska, przez co sytuacje kreowali gracze Patryka Pławeckiego.

forwardUtrzymywali kontakt - Ewidentnie lepiej prezentowali się gracze RedFoxa, ale Albatros zaraz po przerwie doprowadził do wyrównania i emocje trwały nadal. Czegoś jednak zabrakło w samej końcówce i tym samym zespół Mateusza Cholewy przegrał bardzo ważny mecz.

forwardWidmo spadku - Ta porażka oznacza już niemalże pewny spadek Albatrosa z drugiego poziomu rozgrywkowego po zaledwie jednym sezonie przygody. Wciąż matematyczne szanse są, ale RedFox dzięki tej wygranej odjechał swojemu wczorajszemu rywalowi.

B2: 4senal - Dziki Kraków 2:4

forwardNiewykorzystane okazje… - W dużym skrócie, mecz niewykorzystanych okazji Dzików. Zamiast wyniku 7:0, mieliśmy „tylko” 4:1, przez co mecz długo nie pozostawał sprawą zamkniętą.

forward... tym razem się nie zemściły - Zespół Marcina Tenerowicza mocno przycisnął ostatnią drużynę w lidze, jednak ich skuteczność stała na bardzo niskim poziomie. Po zmianie stron nie potrafili pokonać golkipera rywali, często szukając skomplikowanych rozwiązań zamiast najprostszego wykończenia.

forwardMądrze w obronie - Grający bez zmienników 4senal bardzo dobrze zachowywał się w obronie, dokładając swoje 5 groszy do nieskuteczności rywala. Po odbiorze chcieli dość szybko przenieść ciężar gry do ataku, jednak najczęściej ich aspiracje kończyły się jeszcze dużo przed polem karnym.

B2: Dzida w Przód - Tubylcy 2:3

forwardNie wyszli na prowadzenie - W pierwszych 25 minutach to Dzida w Przód wyglądała lepiej, w miarę kontrolując grę, jednak nie zdołali wciągnąć z tego dobrego dla siebie wyniku. Został jednak utrzymany wynik remisowy do przerwy i mogli myśleć o komplecie oczek, bowiem Tubylcom za dużo nie wychodziło.

forwardKontry dały zwycięstwo - Po zmianie stron zespół Dominika Filemonowicza zreflektował się i mimo że nie w statystykach posiadania piłki by nie prowadzili, to ich kontrataki siały postrach w szeregach rywali. Kilkukrotnie jeden z zawodników już od połowy wychodził sam na sam z bramkarzem i śmiało można powiedzieć, że właśnie ten aspekt gry dał im dziś zwycięstwo.

forwardSzalona końcówka - Na 120 sekund przed końcem Dzida w Przód zdołała zdobyć bramkę dającą upragnione wyrównanie. Już mogli być pewni jednego punktu, tak ważnego w walce o medale, kiedy w przedostatniej akcji meczu Tubylców na prowadzenie wyprowadził Damian Szot i nie oddali tego już do końca.

B2: Krakoska Piłka - Wolni Strzelcy 8:2

forwardSkromny początek - Początek spotkania zarysował nam bardzo wyrównane spotkania, piłka wędrowała od jednej bramki do drugiej w zasadzie bez przerwy. Wolni Strzelcy naprawdę stanowili zagrożenie w ataku, jednak świetnie między słupkami spisywali się bramkarze obu zespołów.

forwardRozruszali grę - Po zmianie stron zespół Marcina Kopczyńskiego raz dwa się rozkręcił. Po bramce na 3:2 ich gra momentalnie ruszyła do przodu, rozdawali karty do końca spotkania wyprowadzając groźne ataki jeden za drugim.

forwardTuż za pudłem - Dzięki tej wygranej Krakoska Piłka mocno trzyma się ścisłej czołówki ligi. Zajmuje miejsce tuż za podium i prezentuje fajną piłkę. Z kolei Wolni Strzelcy nadal mają szane i nadzieję na pozostanie na drugim szczeblu rozgrywkowym, jednak potrzebują do tego jeszcze kilku punktów.

C1: Prawdziki - KS Klub Sportowy 6:3

forwardPozostali w grze - Dobrze oglądało się to spotkanie w pierwszej połowie, kiedy jeszcze KS Klub Sportowy był w stanie nawiązać walkę z Prawdzikami. Przewaga zespołu Bartłomieja Frączyka była widoczna, ale KS cały czas pozostawał w grze utrzymując kontakt.

forwardDobre interwencje - Na wyróżnienie wczoraj zasługiwał na pewno bramkarz KS Klubu Sportowego Piotr Piętak, który w kilku niemożliwych sytuacjach interweniował skutecznie i KS pozostał w grze o zwycięstwo. Ostatecznie nie przyniosło to efektu, ale słowa pochwały oczywiście kierujemy.

forwardDopięli swego - W drugiej połowie przewaga Prawdzików zrobiła się jeszcze coraz bardziej widoczna, a do tego dołożyli kolejne bramki, przy nieco lepszej defensywie i wygrali spokojne i czyste spotkanie z KS-em.

C1: Kraków Airport - Omega 5:3

forwardWyrównane spotkanie - To był bardzo ważny mecz, ponieważ walczyły ze sobą czołowe drużyny Ligi C1. Od początku widać było spore umiejętności piłkarskie po obu stronach barykady, więc mieliśmy dobre widowisko.

forwardWejście po przerwie - Istotnym fragmentem meczu wydaje się być początek drugiej odsłony, kiedy Kraków Airport szybko zadał cios i wyszedł na prowadzenie. To podziałało na nich mobilizująco i dało “Lotnikom” ogromnego powera!

forwardWalka do końca - Ekipa Roberta Malawskiego ostatecznie przegrała, ale pozostawiła po sobie naprawdę dobre wrażenie. Ekipa Omegi jest nadal w grze o medal, jednak w ostatnim czasie ich sytuacja punktowa nieco się skomplikowała, z kolei Kraków Airport walczą o mistrzostwo.

C1: Wadowscy - Black Hawks 6:4

forwarddobry początek - Lepiej w spotkanie weszli zawodnicy Black Hawks, którzy po kwadransie prowadzili 2:0 i wydawało się, że mają wszystko pod kontrolą. Wadowscy długo się rozkręcali, ale w końcu weszli na odpowiednie obroty.

forwardStałe fragmenty - Mocnym aspektem Wadowskich w drugiej połowie spotkania okazały się stałe fragmenty gry, a szczególnie rzuty wolne, które głównie wykonywał nowy nabytek zespołu Paweł Foltak. Jedna z kluczowych postaci wczorajszego sukcesu Wadowskich.

forwardGra w osłabieniu - Black Hawks musiało sobie dwukrotnie radzić w tym meczu w osłabieniu, z kolei Wadowscy raz. Zupełnie inaczej zostały rozegrane te fragmenty przez graczy obu zespołów, gdyż Wadowscy umiejętnie starali się utrzymywać przy piłce, z kolei zespół Ryszarda Kalety za mocno się otworzył i stracił kilka ważnych goli.

C2: FC 4Fun - BTCH 2:2

forwardPostawili się - Po pokonaniu trzech ligowych hegemonów z rzędu wydawać by się mogło, że będzie to łatwiejsze spotkanie dla zespołu Sebastiana Stypki. Tak jednak nie było w żadnym aspekcie, bo BTCH postawiło bardzo twarde warunki, a w końcówce niewiele brakowało, by to właśnie oni sięgnęli po komplet oczek.

forwardRzucili się na odrabiania strat - Dzięki lepszej skuteczności w pierwszej połowie FC 4Fun mógł się cieszyć skromną zaliczką do przerwy, jednak po zmianie stron stracili rezon. BTCH dostało niesamowitego wiatru w żagle i zamknął przeciwnika na jego połowie, próbując przebić się jak najbliżej bramki.

forwardBramkarz-napastnik - Po wymuszonej kontuzją zmianie bramkarza między słupki wskoczył Paweł Mirończuk i poradził sobie naprawdę znakomicie! Nie dał się pokonać i bardzo napędzał ataki zespołu, momentami zamieniając się w napastnika. Zostawiał wtedy pustą bramkę z czego chcieli skorzystać FC 4Fun, jednak ich strzały z daleka nie grzeszyły celnością.

C2: TS Logitech - Coca Juniors 3:2

forwardPiłkarskie szachy - Od początku widać było, że obie drużyny mocno skupiają się na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki. Przez to tempo meczu było dosyć niskie, gdyż drużyny przede wszystkim nie chciały popełnić błędu jeśli chodzi o stratę gola.

forwardNieskuteczność - Do przerwy Logitech prowadził 2:0, ale spokojnie zespół Wojciecha Felisiaka mógł uzyskać większą przewagę, ale u napastników brakowało ewidentnie skuteczności.

forwardWrócili do gry - Dosyć niespodziewanie w końcówce Coca Juniors złapała kontakt i delikatnie postraszyła zespół Logitechu, ale nie udało im się ostatecznie wyrównać. To bardzo ważny triumf dla graczy Wojciecha Felisiaka, którzy łapią oddech nad strefą spadkową.

C2: C-Bulls - NZS UEK FC 2:0

forwardNerwowe spotkanie - To nie było najczystsze spotkanie, gdyż obie drużyny wyszły na boisko bardzo zmotywowane i czasami przekładało się także na przewinienia i dyskusje między sobą czy z arbitrem. To też przełożyło się na liczbę bramek i sytuacji na gole.

forwardMało sytuacji - Pierwsza połowa kończy się bezbramkowym remisem i takie było też to spotkanie, w którym nie działo się zbyt wiele pod względem piłkarskim. Sytuacji było jak na lekarstwo, bo nieźle grali też defensorzy, których należy pochwalić.

forwardDopięli swego - Jednym i drugim zależało bardzo mocno na przechyleniu szali zwycięstwa na swoją korzyść, a ta sztuka w końcu udała się C-Bullsom, którzy w samej końcówce zdobyli dwa decydujące gole, na które “Akademicy” już nie odpowiedzieli.

GALERIA ZDJĘĆ

Last modified on wtorek, 25 październik 2022 12:48
(0 votes)
Nasza strona wykorzystuje pliki cookie. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. Wszelkie prawa do Portalu zastrzeżone na rzecz FLS. All Rights Reserved.