01-06-2017
Kolejka 11

Wyrównana połowa

Pierwsza odsłona tego spotkania była niezwykle wyrównana, a żadnej ze stron nie udało się na dłużej zdominować przeciwnika. Nieco więcej okazji na początku miała ekipa Galaktikos, która grała dobrze, stwarzała sobie okazje i jedną z nich wykorzystał Marcin Zając, wyprowadzając tym samym swój zespół na prowadzenie po 10 minutach rywalizacji. Niedługo później wyrównał jednak Krzysztof Florek, który będąc w trudnej sytuacji zdołał pokonać bramkarza rywali. Wyrównany bój toczony był jednak tylko do czasu.

Decydujący moment

Taki miał miejsce na kilka minut przed końcem pierwszej połowy, kiedy to w niegroźnej sytuacji Kamil Dulański brutalnie zaatakował jednego z rywali i otrzymał za swoje zagranie jak najbardziej zasłużoną czerwoną kartkę. W bezmyślny sposób osłabił swoją drużynę, która nie tylko musiała przez 5 minut grać w osłabieniu, ale już do końca meczu nie mogła liczyć na żadnego zmiennika, gdyż na mecz stawiła się w zaledwie 7-osobowym składzie.

Show Pachuta

Gra w przewadze była sygnałem do ataku dla Fightłap. Jeszcze w pierwszej połowie rajd z własnej połowy przeprowadził, i zakończył strzeleniem bramki na 2:1, Andrzej Pachut, który po raz pierwszy, ale nie ostatni, dał się we znaki ekipie Galaktikos. Po zmianie stron przewaga graczy w czarnych koszulkach była bardzo wyraźna. Stwarzali sobie oni dużo okazji pod bramką Galaktikos i pięć z nich wykorzystali. Na słowa uznania zasługuje zwłaszcza wspomniany Pachut, który pokazał się w tym spotkaniu z jak najlepszej strony, imponując techniką i skutecznością.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=lZ8v9C5GURc

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6426792636891294641?alt=rss&kind=photo&hl=pl}

Link do galerii w "Zdjęcia Google"