Statystyki zawodnika
| Ilość | Wydarzenie | Czas | |
|---|---|---|---|
| Michał Kurdziel | 2 |
|
|
| Maciej Florek | 1 |
|
|
| Maciej Florek | 1 |
|
26' |
| Grzegorz Styczeń | 1 |
|
26' |
| Jan Stachura | 1 |
|
38' |
| Jakub Wilk | 1 |
|
38' |
| Maciej Florek | 1 |
|
50' |
| Mateusz Krul | 1 |
|
50' |
| Czas | Wydarzenie | Ilość | |
|---|---|---|---|
|
|
3 | Mateusz Małek | |
| 12' |
|
1 | Jan Zygmunt |
| 12' |
|
1 | Paweł Kurowski |
| 24' |
|
1 | Jan Zygmunt |
| 24' |
|
1 | Paweł Kurowski |
Faworyt im nie straszny
Znajdujące się w ostatnich tygodniach w bardzo dobrej dyspozycji Tygrysy Bronxu przystępowały do tego spotkania z zamiarem sprawienia niespodzianki. I od pierwszych minut było wyraźnie widać, że Tygrysy nie położą się przed faworytem, a ich celem jest wywalczenie pełnej puli. Gracze w pomarańczowych koszulkach grali z wyżej notowanym rywalem jak równy z równym i na boisku kompletnie nie było widać różnicy jaka dzieli obie drużyny w tabeli.
Ułożona noga
Omega miała sporo problemów w wysoko ustawionymi Tygrysami, ale mimo to na przerwę schodziła z przewagą dwóch bramek. Oba gole zdobył pewnymi uderzeniami Paweł Kurowski, który po raz kolejny pokazał, że ma wybornie ułożoną zarówno prawą, jak i lewą nogę. Sytuacja na murawie wydawała się być przez Omegę opanowana, a dziewiąta już wygrana w sezonie była na wyciągnięcie ręki.
Niezłomni
Niekorzystny rezultat w żadnym stopniu nie zniechęcił graczy w pomarańczowych koszulkach, którzy konsekwentnie grali swoje i co raz wyraźniej zaczęli przejmować inicjatywę. Kontaktową bramkę zdobyli tuż po wznowieniu gry i na odrobienie strat mieli niemal całą drugą połowę. Tyle czasu nie było im potrzebne, ponieważ do wyrównania w 38 minucie doprowadził Jakub Wilk, któremu piłkę wyłożył, po rajdzie prawą stroną boiska, Jan Stachura, Do końca meczu pozostało więc niewiele czasu, a końcowe rozstrzygnięcie w dalszym ciągu było sprawą otwartą.
Bohater ostatniej akcji
Bez dwóch zdań mógł nim zostać Paweł Kurowski, który miał doskonałą okazję do skompletowania hattricka, ale w najważniejszym momencie piłka zaplatała mu się między nogami z kontrą mogli wyjść rywale, którzy z takiego prezentu od losu skrzętnie skorzystali. Zimną krwią w polu karnym Omegi zachował Mateusz Krul, który posłał piłkę obok Mateusza Małka i to on został bohaterem ostatniej akcji, a jego drużyna niespodziewanie sięgnęła po komplet punktów, ponieważ był to ostatni akcent tego spotkania. Paweł Kurowski ma zatem czego żałować.
VIDEO
http://www.youtube.com/watch?v=KofhQ294jVU
FOTO
{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6485614244215716785?alt=rss&kind=photo&hl=pl}