Mocne otwarcie Kawuli

Od pierwszego gwizdka bardzo wysoką formę zasygnalizował Mateusz Kawula. Napastnik Rafisu otworzył wynik już po 90 sekundach, a po nieco ponad dziesięciu minutach miał na koncie hattricka. W międzyczasie raz u rywali odpowiedział Adam Śmigacz. Potem do kontaktu doprowadził Sławomir Zeszczuk, ale szybkich odpowiedzi udzielili Mateusz Wołowski z Jakubem Downarem-Zapolskim. Drugie trafienie Zeszczuka sprawiło zaś, iż na przerwie mieliśmy 5:3.

Żarło

U "Błękitnych" trudno było dostrzec, że muszą sobie tego dnia radzić bez rezerwowych. Gdy na krótkie chwile dawał o sobie zapomnieć Kawula, to strzeleckie sprawy w swoje ręce brali Downar-Zapolski czy Mariusz Adamczyk. Ciekawa jest historia tego ostatniego. Po dziewięciu meczach zupełnej bramkowej posuchy, w tym świetnego ubiegłotygodniowego, gdzie zanotował pięć asyst, wreszcie wpisał się na listę strzelców. Cybermachina także zdobywała swoje kolejne gole (Paweł Markowski, Maciej Kowalówka), ale przy dwukrotnie słabszej skuteczności nie mogła zgarnąć wczoraj jakiegokolwiek "oczka".

Utrzymani i prawie utrzymani

Pomimo porażki Cybermachina G, Pub nie ma specjalnych powodów do smutku. Poprawna jak dotąd na przestrzeni sezonu postawa pozwala zajmować bezpieczne miejsce w środku i snuć plany na jesień. Bardzo blisko utrzymania jest dzięki triumfowi Rafis. Aby sobie go bezapelacyjnie zapewnić musi zdobyć punkt w ostatnich dwóch spotkaniach albo liczyć że sześciu nie zdoła ugrać Oświecenia Team.. Języczkiem uwagi jednak to, że kolejne starcie, to mecz z właśnie wymienionymi, czyli jedyną drużyną, która jeszcze może wydostać się ze strefy spadkowej.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=7Diy0iYvN_k

FOTO

Link do galerii zdjęć: https://photos.app.goo.gl/kfBCrzavilVmNsBI3