Statystyki zawodnika
| Ilość | Wydarzenie | Czas | |
|---|---|---|---|
| Arkadiusz Hajduk | 4 |
|
|
| Daniel Cyganek | 1 |
|
|
| Mateusz Kawula | 1 |
|
|
| Kamil Kłoda | 1 |
|
14' |
| Mateusz Kawula | 1 |
|
14' |
| Mateusz Kawula | 1 |
|
25' |
| Mariusz Adamczyk | 1 |
|
25' |
| Daniel Nowak | 1 |
|
26' |
| Mateusz Kawula | 1 |
|
27' |
| Daniel Nowak | 1 |
|
27' |
| Mateusz Kawula | 1 |
|
45' |
| Piotr Nowak | 1 |
|
48' |
| Daniel Cyganek | 1 |
|
48' |
| Czas | Wydarzenie | Ilość | |
|---|---|---|---|
|
|
6 | Rafał Jurek | |
| 9' |
|
1 | Kamil Klęk |
| 9' |
|
1 | Michał Klęk |
| 41' |
|
1 | Arkadiusz Chlebowski |
| 41' |
|
1 | Paweł Kuk |
| 43' |
|
1 | Arkadiusz Chlebowski |
| 46' |
|
1 | Arkadiusz Chlebowski |
| 46' |
|
1 | Kamil Klęk |
Chwilę później rozpoczęły się dwa pojedynki, od których zależały losy wiosennego mistrzostwa FLS. W pierwszym z pojedynków Rafis, chcąc w ogóle myśleć jeszcze o tytule, musiał wygrać. Ze swojego zadania się wywiązał, chociaż łatwo wcale nie miał. Mecz toczył się w bardzo szybkim tempie i miał dużą dynamikę. Nie brakowało bezpardonowej walki i spięć na pograniczu faulu. O tym, że nie będzie wygrana nie przyjdzie sama Rafis przekonał się już na samym początku .Okres dobrej gry Pink Bowling został zwieńczony w 9. minucie trafieniem otwierającym wynik. Rafis jeszcze przed upływem kwadransa zdołał odpowiedzieć, a tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część zawodów zdobył bramkę dającą prowadzenie. Od mocnego uderzenia zaczął także drugą odsłonę. Szybko strzelił dwa gole i jego przewaga urosła do trzech trafień. Umiejętnie grający przede wszystkim atakiem pozycyjnym Rafis zdawał się mieć bieg wydarzeń pod pełną kontrolą. Zawodnicy PB ograniczali się przede wszystkim do kontrataków. W 41. minucie jeden z nich przyniósł im drugie trafienie, a po chwili Pink Bowling zdobyło bramkę nr 3 i złapało kontakt. Pewne zwycięstwo zaczęło się więc wymykać Rafisowi z rąk. Gracze z Kazimierzy Wielkiej zdołali odpowiedzieć i odskoczyć, ale niespełna 60 sekund później ponownie rywale złapali kontakt. Decydujące słowo należało jednak do Rafisu, który na niespełna trzy minuty przed końcem zdobył gola na 6:4, czym ostatecznie “przyklepał” trzy punkty, który w obliczu niespodziewanej porażki Stomatologii pozwolił awansować na fotel lidera
VIDEO
https://app.veo.co/matches/20190617-pink-rafis/
FOTO
