21-10-2015
Tydzień 9

Statystyki zawodnika

W swoich rękach

Nafta wygrywając mecz z Salvą zbliżyła się do swojego środowego rywala na jeden punkt. Co istotne „Naficiarze” mają jeden mecz rozegrany mniej niż gracze w niebieskich strojach, a przy okazji rozegrany już komplet meczów ze ścisłą czołówką Ligi B2. Zawodnicy w czerwonych strojach mają więc wszystko w swoich rękach i komplet punktów wywalczony w pozostałych meczach z niżej notowanymi rywalami zapewni Nafcie awans do Ligi A.

Powtórka z rozrywki

Poprzedni mecz wiosną pomiędzy tymi drużynami zakończył się zwycięstwem Nafty… 5:1. W środowy wieczór doszło więc do powtórki z rozrywki. Podobnie jak w wiosennym spotkaniu ostatni gola dla Nafty padł w praktycznie ostatniej akcji meczu. Gracze Salvy po straconym golu z niedowierzaniem krzyczeli „1:5? I znów w końcówce!”.

Osłabieni

Patrząc na tabelę przed tym meczem można było spodziewać się bardziej wyrównanego pojedynku, jednak ta optyka drastycznie mogła ulec zmianie rzucając oko na skład Salvy w środowym spotkaniu. W drużynie tej zabrakło podstawowych i najgroźniejszych ogniw – Musiała, Oraczewskiego, Migdała i Gajdijchuka. Tak osłabiona Salva nie była w stanie nawiązać walki z mocną Naftą.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=dULGPbmUQas 

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6208357045664867409?alt=rss&kind=photo&hl=pl}