06-09-2016
Kolejka 3

Dwa gole w minutę

Prowadzenie zgodnie z planem objęli zawodnicy AS Romy, kiedy to Zakrzewski umieścił piłkę w siatce. YOHO nie zamierzało jednak szybko skapitulować i przejęło inicjatywę w meczu. W efekcie już kilkanaście sekund później był remis po trafieniu Łukasza Lica. Jak się później okazało był to jedyny moment w spotkaniu, kiedy Yoho Cats mogło liczyć na pozytywne zakończenie.

Pierwsza połowa dla lidera

Po utracie wyrównującej bramki do głosu doszli zawodnicy lidera. Raz po raz pokazywali oni znakomitą technikę, a także spokój w ataku pozycyjnym i konsekwentnie rozbijali szyki obronne przeciwników. Poskutkowało to uzyskaniem do przerwy prowadzenia 7:3 i udowodnieniem, że w tym meczu zwycięzca może być tylko jeden.

Deklasacja po przerwie

Prawdziwy festiwal bramek miał miejsce w drugiej części gry. Gracze w zielonych strojach byli wyraźnie rozluźnieni, dzięki czemu pozwalali sobie na kombinacyjną grę i raz po raz ogrywali przeciwników zaskakującymi dryblingami. Brylował w tym zwłaszcza najlepszy na boisku Zakrzewski, który dobry występ okrasił zdobyciem sześciu bramek, ale wtórowali mu Ruszkiewicz i Czarnik, dokładając odpowiedni pięć i cztery trafienia.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=AMn4b_5LQFQ

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6327542114607087697?alt=rss&kind=photo&hl=pl}