03-10-2016
Kolejka 7

CIERPLIWA GRA

Od samego początku spotkania drużyna Ekipy Wino zaprezentowała niezwykle cierpliwą grę, której następstwami były wkrótce kolejne trafienia. Zawodnicy w czerwonych koszulkach bardzo długi czas mądrze operowali piłką, czym wprawiali rywali w niemałe zakłopotanie. Dość powiedzieć, że na przekroju całego spotkania Bambaryły (poza nielicznymi, niegroźnymi próbami) nie stworzyły sobie praktycznie żadnych dogodnych sytuacji.

BEZ ARGUMENTÓW W OFENSYWIE

Wczorajszego spotkania do udanych na pewno nie zaliczy formacja ofensywna Bambarył, która praktycznie nie istniała. O defensywie również ciężko powiedzieć kilka pochlebnych słów. Te natomiast bez wątpienia należą się bramkarzowi „Białych", który w kilku sytuacjach wychodził obronną ręką w bezpośrednich starciach z rywalami i tylko dzięki niemu na Ekipa Wino nie zdołała strzelić dwucyfrowej liczby goli.

WSZYSCY WIDZIELI

Po jednej z bramkowych akcji Ekipy Wino, kiedy to ostatnie podanie było autorstwa Łukasza Banachowicza (nie jedyne tego dnia), wspomniany podający był z siebie na tyle dumny, że od razu zapytał kolegów, czy wszyscy z nich je widzieli. Jego koledzy byli lekko w szoku, ale szybko zrozumieli, że ich ostoja defensywy potrafi w bardzo solidny sposób wspomóc swoich partnerów nie tylko w formacji obronnej.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=P5urqWe49B4

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6337544337205914993?alt=rss&kind=photo&hl=pl}