Po raz ósmy

Bardzo bogatą historię mają pojedynki Lift-Medu i Vittorii Kraków. Sięgają one sezonu Wiosna 2012, kiedy to w Lidze A Lift-Med wygrał 3:1. Ogólnie spośród siedmiu rozegranych spotkań, w sześciu pełną pulę punktową zgarniał Lift-Med, a raz podzielił się punktami z Vittorią. To, oraz odrobinę lepsza pozycja w tabeli w tym sezonie, w roli faworyta stawiała właśnie graczy w szarych koszulkach.

Precyzja siłą

Zgodnie z przewidywaniami od początku spotkania widać było przewagę Lift-Medu. Byli bardziej dokładni i skuteczniejsi od Vittorii, która praktycznie nie dochodziła do sytuacji strzeleckich. Lift-Med w pierwszej połowie wyszedł na dwubramkowe prowadzenie i choć po przerwie zawodnicy w białych koszulkach złapali kontakt, to nie byli w stanie doprowadzić do remisu. W końcówce faworyt zadał decydujący cios, a kolejna porażka zawodników w białych koszulkach oznacza ich definitywny spadek do Ligi C.

Zła passa trwa

Pomimo dużej przewagi w drugiej połowie wkradły się nerwy w szeregi zespołu w szarych koszulkach. Krzyki i dyskusje z sędzią zaowocowały kartkami dla Juszczyka (żółta) oraz Cebuli (czerwona). Pomimo nawet chwilowej dwuosobowej przewagi na boisku, Vittoria nie potrafiła wyprowadzić skutecznej akcji i poniosła 10 porażkę w tym sezonie.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=KH_71pLu5vE

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6349020821279158369?alt=rss&kind=photo&hl=pl}