14-11-2016
Kolejka 13

Miłe złego początki

Początek spotkania nie zapowiadał wysokiej wygranej Cybermachiny. W 5 minucie za sprawą byłego gracza CGP Kurowskiego prowadzenie objęła Omega i wynik 1:0 utrzymywał się niemal do końca pierwszego kwadransa spotkania. Potem jednak zaczęły się strzeleckie popisy Cybermachiny, a w zasadzie jednego z jej zawodników.

Jeden strzelał, drugi podawał

Znajdujący się na pozycji wiceliderów w klasyfikacjach indywidualnych Markowski i Kacper Kęska najwyraźniej za cel obrali sobie nie tylko wygraną drużyny, ale także zapewnienie sobie koron odpowiednio Króla Strzelców i Króla Asyst. Markowski między 14 a 23 minutą meczu zdobył sześć goli, dzięki czemu losy meczu zostały rozstrzygnięte. W drugiej części nie zwalniał tempa i dołożył kolejnych pięć bramek. Przy większości z nich asystował wspomniany wyżej Kacper Kęska.

Na nic się zdało…

Gdy jasne stało się, że Cybermachina swój mecz wygra, zawodnicy w czarnych koszulkach zaczęli się, co zrozumiałe, bardziej interesować tym, co działo się na boisku KS Nadwiślan. Wieści z ulicy Koletek nie były jednak korzystne, bo zdobyty przez Rafis punkt w starciu z TEB Edukacją sprawił, że CGP uplasowała się ostatecznie na 4 miejscu w tabeli. Na domiar złego, na nic zdał się też kapitalny występ Markowskiego, bo ten został prześcignięty przez pakującego gola za golem osłabionemu Sportivo Antasa. W tej sytuacji bardzo realna korona Króla Asyst dla Kacpra Kęski będzie dla Cybermachiny jedynie nagrodą pocieszenia…

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=ElVWNgKcR8M

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6353176697580274769?alt=rss&kind=photo&hl=pl}