O la la, jaka brama!

Już w jednek z pierwszych akcji nowego sezonu cudowne trafienie zaliczył Aleksander Kozanecki z Albatrosa. Otrzymał on podanie od Tomasza Juszczaka w okolicach środka boiska, podprowadził sobie piłkę kilka metrów i nie niepokojony przez rywali oddał piękny strzał w przeciwległy róg bramki, trafiając w samo okienko. Czapki z głów i czekamy na więcej takich goli.

Dużo walki

Pierwsza część spotkania nie była specjalnie atrakcyjna. Nie brakowało starć w środku pola, ale brakowało składnych akcji i klarownych okazji do strzelenia bramki. Grę prowadziła ekipa Albatrosa, ale długo nie potrafiła udokumentować przewagi i odskoczyć przeciwnikowi. Co prawda przed przerwą podwyższenie podwyższył, po nieco przypadkowym golu, Tomasz Juszczak, ale końcowy wynik był sprawą otwartą.

O wiele lepiej

Po zmienie stron obie drużyny włączyły wyższy bieg i na boisku było już o wiele ciekawiej. Gdy w 32 minucie Albatros wyszedł na prowadzenie 4:1 wydawało się, że jest już po meczu. Zawodnicy Zakręconego Rogala nie zamierzali jednak wywieszać białej flagi i ruszyli do ataków. Przyniosło to spodziewany efekt i na 9 minut przed końcem Rogal zdobył bramkę kontaktową. To był jednak koniec popisów tego zespołu, a końcówka upłynęła pod dyktando Albatrosa, który dołożył do swojego dorobku trzy trafienia i pewnie zwyciężył.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=L9kctgyHpJ0

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6457005691201198609?alt=rss&kind=photo&hl=pl}

Link do galerii w "Zdjęcia Google"