09-10-2017
Kolejka 8

Dobre złego początki

Już w pierwszej minucie wynik spotkania dla Sław-Montu otworzył Tomasz Kawa. Po tak świetnym otwarciu, wydawało się, że Sław-Mont pójdzie za ciosem i powiększy tylko swój dorobek. Tak się jednak nie stało. Do głosu doszła drużyna Rafis i chwilę później mieliśmy 3:1 dla ekipy z Kazimierzy.

Walka do końca

Do ostatnich sekund ważyły się losy tego spotkania. Na kilka minut przed końcem mieliśmy bowiem remis 5:5, jednak Łukasz Pazurkiewicz z Rafis zdołał trafić do siatki rywali, kompletując hattricka i dając, jak się później okazało, swojej drużynie minimalne zwycięstwo.

Znakomity Kawa nie wystarcza

Z drużyny Sław-Montu należy wyróżnić przede wszystkim jednego zawodnika - Tomasza Kawę. Snajper prezentujący w tym sezonie świetną dyspozycję, także i w tym spotkaniu osiągnął niesamowity wynik. Wszystkie pięć trafień do bramki Rafisu było jego dziełem. Wysoka skuteczność Kawy jednak nie wystarczyła, a Sław-Montowi do remisu brakło jednego "oczka" więcej.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=OQLMrRoKzko 

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6475240338903797281?alt=rss&kind=photo&hl=pl}

Link do galerii w "Zdjęcia Google"