30-10-2017
Kolejka 11

ŚWIETNY POCZĄTEK

Kapitalny początek spotkania w wykonaniu zawodników FC Po 40-tce mógł zwiastować spore kłopoty po stronie rywali. Już w pierwszej minucie na strzał z dystansu zdecydował się Bartosz Gągol. Piłka po jego uderzeniu znalazła się w siatce, choć niemałą winę za jej utratę ponosi broniący z konieczności w bramce Piometu Zachara.

JAK NIE ONI

W zasadzie niemal przez całą pierwszą połowę zawodnicy Piometu nie mogli złapać rytmu. FC Po 40-tce, które prowadziło różnica dwóch bramek realizowało swoje zadania taktyczne w sposób wzorowy. Efektem tego było jednobramkowe prowadzenie do przerwy graczy w białych koszulkach.

ODMIENIENI

Wraz z gwizdkiem sędziego oznajmiającym drugą odsłonę gry na murawie zobaczyliśmy zupełnie inny zespół Piometu. Dość powiedzieć, że już po 4 minutach drugiej połowy to bardziej doświadczona ekipa była na prowadzeniu. Nawet wyrównujące trafienie Mateusza Skotnicznego nie wybiło z rytmu świetnie grających w drugiej połowie graczy Piometu. Gwoździem do trumny dla FC Po 40-tce był przebłysk w końcowych fragmentach Szymona Rudzika, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, czym ostatecznie odebrał marzenia o jakiejkolwiek zdobyczy zawodnikom w białych trykotach.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=U-Iz1NOm73c

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6482918993841108113?alt=rss&kind=photo&hl=pl}

Link do galerii w "Zdjęcia Google"