Obiecujący początek

Obie drużyny przystąpiły do swojego pierwszego meczu w sezonie pełne werwy i chęci na ofensywną grę. Na efekty takiej postawy nie trzeba było długo czekać. Po upływie niespełna dwóch minut prowadzenie Watasze dał sprytnym strzałem Szymon Dominik. Niedługo później drugą bramkę dla Watahy zdobył Bartłomiej Żurek. Zawodnicy Calcio&Birra nie zamierzali być dłużni i wkrótce bramkę kontaktową zdobył Jakub Goleniec. Rywalizujące zespoły w siedem minut strzeliły trzy gole i można było mieć uzasadnione nadzieje, że to nie koniec strzeleckich popisów.

Przestój

Jednak od momentu gola na 2:1 akcje jednych i drugich gwałtownie wyhamowały, a tempo spotkania znacząco spadło. Można było odnieść wrażenie, że oba zespoły "wyszumiały" się na początku i teraz zbierały siły na dalszą część spotkania. Do końca pierwszej części gry wynik nie uległ już zmianie.

Emocje w końcówce

Obie rywalizujące strony porządni do pracy wzięły się dopiero w ostatnim kwadransie meczu. Najpierw wyrównującą bramkę dla Calcio&Birra zdobył Tomasz Szwedo, ale jego zespół nie poszedł za ciosem, zamiast tego dając się zepchnąć do głębokiej defensywy. Błękitna Wataha szybko odpowiedziała dwoma trafieniami i na kilka minut przed końcem wypracowała sobie bezpieczną przewagę. Zawodnicy Calcio&Birra zerwali się jeszcze do ataku w końcowych fragmentach, ale na ponowne doprowadzenie do wyrównania zabrakło im już czasu.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=iLbvJ4lhmGg

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6538348187770798241?alt=rss&kind=photo&hl=pl}

Link do galerii w "Zdjęcia Google"