Dwa szybkie ciosy

Mecz z GDA rozpoczął się dla Cybermachiny znakomicie. Co prawda to rywale jako pierwsi groźnie zaatakowali, ale to zawodnicy w czarnych koszulkach wyszli na prowadzenie. Najpierw bramkę zdobył Paweł Markowski, a niespełna 60 sekund później prowadzenie Cybermachiny podwyższył Adam Śmigacz. W szeregach Cyber na pewno zapanował w tym momencie optymizm, ponieważ było całkiem realne, że uda się poprawić wybitnie niekorzystny bilans gier z GDA.

Zdobywali teren

Utrata drugiego gola podziałała mobilizująco na graczy GDA, którzy w dalszej części spotkania grali już zdecydowanie lepiej. Stopniowo przejmowali inicjatywę na boisku, a apogeum ich przewagi przypadło na początkowe fragmenty drugiej połowy, kiedy to z nawiązką udało im się odrobić straty z pierwszych 25 minut. Okazji do zdobycia bramek mieli bardzo dużo i swojej nieskuteczności w głównej mierze “zawdzięczają”, że o zwycięstwo musieli walczyć do samego końca.

Z wami się nie da grać!

Cybermachina była w tym spotkaniu blisko wywalczenia jednego punktu, ale w samej końcówce straciła dwie bramki i musiała obejść się smakiem. Po końcowym gwizdku rozczarowany Krzysztof Chromiec mówił do Grzegorza Gęgotka, że nie da się z jego drużyną grać, bo jak by Cybermachina nie próbowała to i tak niemal zawsze w rywalizacji z GDA schodzi z boiska pokonana.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=MedQXiY1b8Q

FOTO

Link do galerii zdjęć: https://photos.app.goo.gl/PpXo27xuP9Wfg3gq9