Statystyki zawodnika

Poniedziałkową serię gier w Lidze D2 zamykało interesująco zapowiadające się starcie Płaszowa z Albatrosem, w którego szeregach zabrakło nominalnego bramkarza i między słupkami musiał stanąć profesjonalnie prezentujący się Damian Frasik. Początkowe fragmenty upłynęły pod dyktando pierwszej z ekip, która zdecydowanie przejęła inicjatywę i starała się narzuć swój styl gry. Zepchnięci do defensywy zawodnicy Albatrosa nie przyglądali się jednak biernie temu, co działo się na murawie. Również mieli swoje okazje i kilka razy zagrozili bramce Płaszowa. Po niespełna kwadransie przegrywali jednak 0:3. Bardziej zdecydowanie zaatakowali w końcowych pięciu minutach, co pozwoliło im złapać kontakt. W drugiej odsłonie mecz długo miał podobny przebieg jak w pierwszej. Płaszów utrzymywał się przy piłce, umiejętnie nią operując i cierpliwie budując kolejne ataki. Na kwadrans przed końcem wyszedł na prowadzenie 4:2 i był już bardzo bliski zwycięstwa. Atmosferę postanowił podgrzać bramkarz Płaszowa - Dominik Momro, który ma na sumieniu obie bramki zdobyty przez rywali w odstępie niespełna 60 sekund. Najpierw wypluł przed siebie strzała, a z dobitką problemów nie miał Hubert Pamuła, a po chwili przepuścił z pozory niegroźny strzał z daleka Adriana Jastrzębskiego. Dzięki bramce Rafała Lendy z 46. minuty jego błędy przejdą bez większego echa. Nerwowe końcówki powoli stają się znakiem firmowym Płaszowa, który dzięki wygranej awansował ma drugą lokatę w tabeli.

VIDEO

https://app.veo.co/matches/20190527-plaszowalbatros/

FOTO