- ZOO Ży-rafa w składzie doskonale znanym z rozgrywek ligowych. Nie grali jedynie Bulik i nowy nabytek Sadowski.
- Płaszów grał bez Miętki i Zająca.
- Na szaro – ZOO Ży-rafa do tej pory w FLS występowała w białych koszulkach, ale na Puchar Ligi zaopatrzyła się w nowy komplet szaro-czarnych koszulek, na których znalazło się logo sponsora, numery i ksywki.
- Obiecujący start – początek meczu zapowiadał nam dobre widowisko, bo Płaszów zaczął dość odważnie, oddał kilka strzałów i choć pierwszy stracił bramkę to chwilę potem stan spotkania wyrównał. W kolejnych minutach już nie wiodło mu się tak dobrze.
- Jeszcze nie teraz – Płaszów jesienią nie wygrał żadnego spośród 4 meczów z czołówką ligi, a mecz z ZOO pokazał, że do najlepszych drużyn FLS zawodnikom w niebieskich koszulkach jeszcze trochę brakuje. Kolejna szansa na dobranie się do faworyta nadarzy się już w kolejnym grupowym meczu.
http://www.youtube.com/watch?v=gvWp421KTqY