29-09-2015
Tydzień 6

Przerwana passa

CBB po wygranej w drugiej kolejce, w kolejnych trzech meczach schodziło z boiska pokonane. Z kolei JogaBonito miała na koncie dwa kolejne zwycięstwa i to właśnie gracze w bordowych strojach wydawali się być faworytami tego starcia. CBB przerwało jednak passę porażek i dzięki temu zwycięstwu beniaminek zrównał się punktami ze swoim wtorkowym rywalem.

Skuteczni do bólu

Od pierwszych minut to gracze JogaBonito byli aktywniejsi i częściej stwarzali zagrożenie pod bramką rywali. W pierwszej połowie zawodnicy w bordowych strojach mieli więcej bramkowych okazji od rywala, a jednak przegrywali 2:3. Zawodnicy CBB byli bowiem skuteczni do bólu i mimo niewielu stworzonych sytuacji, potrafili je bezlitośnie wykorzystać.

Bronił jak natchniony

W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. CBB szybko strzeliło dwie bramki i odskoczyło rywalowi. JogaBonito co prawda atakowała przez większą część drugiej połowy, ale świetnie w bramce przeciwnika spisywał się Marek Hamryszczak, który popisał się kilkoma kapitalnymi interwencjami. Bramkarz CCB skapitulował po przerwie tylko raz, po strzale głową z bliskiej odległości Rafała Dłubisza.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=r1MsBN5whmI

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6200187776491046305?alt=rss&kind=photo&hl=pl}