SKRUPULATNIE PODWYŻSZALI

Nieoczekiwanie to niżej notowane Bambaryły od początku zdominowały swojego przeciwnika i szukały szans na sprawienie niespodzianki. Plan ten udało się wykonać w stu procentach, a trzybramkowa przewaga po pierwszym kwadransie gry zapowiadać mogła sensację sporego kalibru. Niemała w tym zasługa Wilgi i Teterycza, którzy udowodnili, że ligowa tabela nie będzie w środowy wieczór wystarczającym odniesieniem do wskazania zwycięzcy.

ZBYT KRÓTKI ZRYW

Contel Team po początkowych zabójczych ciosach starał się nawiązać równą walkę i powalczyć o chociażby jeden punkt. Bramka Dominika Baka zdobyta na kilka minut przed przerwą pozwalała liczyć na podtrzymanie dystansu i ciekawą drugą połowę. Bambaryły odpowiedziały jednak w najlepszy możliwy sposób, aplikując rywalowi jeszcze przed zmianą stron trzy szybkie gole, całkowicie odbierając chęć do gry i walki o korzystny rezultat.

STRZELECKI FESTIWAL

Druga połowa to wspaniała ofensywa gra Bambarył, które zdominowały boiskowe wydarzenia i starały się jak najszybciej doprowadzić do „dwucyfrówki”. Na wielkie słowa uznania zasługuje gracz meczu – Piotr Rogóż, który świetny występ zwieńczył hattrickiem. Contel Team w końcówce pokusił się jeszcze o gola Jawora, który chociaż trochę pozwolił poprawić humory po wysokiej środowej porażce. Te dopisują z pewnością pozostałym ekipą z „czuba” tabeli, bo wynik ten powoduje, że sprawa końcowego miejsca na „pudle” w Lidze D1 będzie jeszcze ciekawsza.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=S1T4kj158pg

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6281066969455624353?alt=rss&kind=photo&hl=pl}