Statystyki zawodnika
| Ilość | Wydarzenie | Czas | |
|---|---|---|---|
| Marcin Cabaj | 2 |
|
|
| Marcin Cabaj | 1 |
|
|
| Konrad Kuliszewski | 1 |
|
12' |
| Maciej Golmento | 1 |
|
12' |
| Grzegorz Bizoń | 1 |
|
50' |
| Piotr Madejski | 1 |
|
50' |
| Czas | Wydarzenie | Ilość | |
|---|---|---|---|
|
|
1 | Dawid Zięba | |
|
|
2 | Dawid Zięba | |
| 19' |
|
1 | Szymon Rudzik |
| 19' |
|
1 | Miłosz Zachara |
| 33' |
|
1 | Karol Żak |
| 33' |
|
1 | Krzysztof Szum |
Ciężko, trudno i nieprzyjemnie
Mistrzowie Futbolowej Ligi Szóstek od startu zdominowali mający zamiar intensywnie bronić i próbujący kontrować Piomet. Beniaminkowi ta sztuka udawała się, ale też dopisywało mu szczęście, bo oponenci dwukrotnie przed przerwą nie trafiali do pustej już bramki. Gol dla TEBu jednakże i tak padł - w 12 minucie skutecznie uderzył Konrad Kuliszewski. Ale nie była to zapowiedź wieszczonego pewnego zwycięstwa drużyny Targosza. Siedem minut później kontrakcja drużyny w niebieskich znacznikach przyniosła świetny strzał pod poprzeczkę Szymona Rudzika.
Rozpaczliwie w tyłach, rozpaczliwie w przodzie
Druga połowa przebiegała wedle przewidywalnego schematu. Edukacja długo rozgrywała szukając okazji do oddawania uderzeń, a rywale wychodzili z nielicznymi kontrami. Defensywę Piometu w fantastycznym stylu ratował bramkarz Dawid Zięba, który odbił przynajmniej kilka prób, które powinny zakończyć się bramkami. Obserwujący spotkanie o szoku mogli zaczynać mówić od 33 minuty, kiedy jeden z graczy beniaminka przewracając się zdołał jeszcze jakoś zagrać prostopadle do Krzysztofa Szuma, który nie zmarnował kapitalnej okazji.
Va banque
Z każdą upływającą minutą mistrz grał coraz wyżej i ryzykowniej usilnie szukając goli. Broniący Marcin Cabaj rzadko gościł już na swojej połowie wcielając się w rolę jednego z rozgrywających. Zemścić się to powinno niecałe trzy minuty później, gdy prowadzący przejęli piłkę, ruszyli z zamiarem dobicia, co skończyło się próbą zdobycia bramki z rejonu linii środkowej. Powracający Cabaj postawił wszystko na jedną kartę i zatrzymał piłkę ręką daleko poza polem karnym. Oczywiście decyzja mogła być tylko jedna i TEB do końca walczył w piątkę. Ryzyko golkipera opłaciło się, bo kilkadziesiąt sekund przed gwizdkiem kończącym, Grzegorz Bizoń, z kilku metrów, znalazł wreszcie sposób na niesłychanie dysponowanego Ziębę.
VIDEO
http://www.youtube.com/watch?v=F8dcAqFupQg
FOTO
{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6397351128581564065?alt=rss&kind=photo&hl=pl}