Początek bez fajerwerków

Pierwsze minuty spotkania nie dostarczyły widzom wielu emocji. Liczne groźne sytuacje nie przełożyły się zbytnio na wynik bramkowy. Dopiero w 11. minucie TEB wyszedł na prowadzenie, potwierdzając swoją niewielką przewagę w tym fragmencie gry.

Koncertowe minuty Bercalu

Końcówka pierwszej połowy przyniosła dość niespodziewany obrót. Bercal, który do tej pory dość sennie wchodził w to spotkanie, doszedł do głosu i pokazał kilka minut solidnego futbolu. Do przerwy zawodnicy Bercalu prowadzili jednym trafieniem, co mogło zwiastować wiele emocji w drugiej części spotkania

TEB skuteczniejszy

Druga połowa przyniosła wiele emocji. TEB od samego początku bardzo mocno zaatakował, co tym razem przyniosło znaczące efekty w postaci kolejnych bramek. Ostatecznie to właśnie TEB triumfował pokonując Bercal 5:4. Należy jednak podkreślić, że tak dysponowana drużyna Piotra Chemerlińskiego, jak podczas wczorajszego spotkania, napędzi stracha jeszcze niejednemu faworytowi

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=6Fea58yWK0k

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6465494155169626241?alt=rss&kind=photo&hl=pl}

Link do galerii w "Zdjęcia Google"