22-09-2015
Tydzień 5

RAZIŁA NIESKUTECZNOŚĆ

W ciekawie zapowiadającym się starciu sąsiadów w ligowej tabeli pierwszy kwadrans przyniósł wiele okazji, jednak obie drużyny w większości sytuacji solidarnie pudłowały. Wyjątkiem od tej reguły stała się szybko strzelona bramka Sebastiana Stypki dla Frontonu, jak i odpowiedź Grzegorza Musiała dla BKSu. Łatwość stwarzania sobie boiskowych sytuacji mogła wróżyć jednak, wysoki końcowy rezultat.

WYKORZYSTALI BŁĘDY

Jeszcze przed przerwą pomyłki przeciwników fenomenalnie wykorzystali Musiał i Moczko. Ten pierwszy na bramkę zamienił błąd golkipera doprowadzając do remisu, drugi natomiast kapitalnie poradził sobie z biernością obrońców BKSu dwukrotnie znajdując drogę do siatki rywala, a co za tym idzie dwukrotnie wyprowadzając Fronton na skromne prowadzenie, które pozostało niezmienne do końca pierwszej połowy.

NIE POMÓGŁ CHWILOWY ZRYW

W drugiej połowie to Fronton dyktował warunki na boisku i bardzo szybko wyszedł na wysokie czterobramkowe prowadzenie. Utrzymywał je przez długi okres czasu, jednak w końcowych minutach BKS za sprawą Krzyżaka i Niewiadomskiego zbliżył się na niebezpieczną granicę dwóch goli. Wtedy jednak sprawę w swoje ręce wziął Gruszczyński całkowicie odbierając przeciwnikom chęci do gry.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=dD8WVaaki1U

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6197579336008219969?alt=rss&kind=photo&hl=pl}