16-09-2016
Kolejka 4

Ostry początek

Historia spotkań tych drużyn wskazywała na faworyta Lift-Med, jednak wygrał on z Furią dość dawno, bo wiosną 2014, a pół roku temu padł już remis. Piątkowy mecz był więc pewną niewiadomą, tym bardziej, że ostatnie spotkania, tak jednym, jak i nie drugim nie przyniosły wielkich zdobyczy punktowych. "Medycy" spragnieni byli zwycięstwa, którego jeszcze w tym sezonie nie zaznali, jednak to Furia bardzo mocno zaczęła to spotkanie i po 3 minutach prowadziła już 2:0.

Zbyt luźno

Jak to często bywa w takich momentach, po szybkim objęciu prowadzenia La Furia Roja lekko się rozluźniła, dopuściła do rozgrywania piłki "Medyków", a ci to wykorzystali strzelając kontaktową bramkę. Wynik 2:1 utrzymał się do przerwy i zapowiadał emocje w drugiej odsłonie.

Coraz bliżej...

W drugiej części Lift-Med wyrównał, potem domagał się odgwizdania rzutu karnego, który dałby szanse wyjścia na prowadzenie. "Jedenastki" jednak nie było, gola chwilę później zdobyła Furia, a "Medycy" zaczęli popełniać błędy, które rywale skrzętnie wykorzystywali. Najskuteczniej robił to Piotr Klimczak, bardzo aktywny w tym spotkaniu - zdobył trzy bramki, czym zbliżył się już tylko na jeden krok do "Klubu 100".

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=omm711onHps 

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6331215420982177169?alt=rss&kind=photo&hl=pl}