BEZ WIARY

U zawodników Vittorii Kraków juz w początkowych fragmentach spotkania zaobserwować można było brak wiary i zwątpienie, że tego dnia będą zdolni pokonać jakże niewygodnego dla siebie rywala. Wydarzenia boiskowe szybko potoczyły się po myśli Rapacza i spółki czego efektem było prowadzenie wyżej notowanego rywala do przerwy w stosunku 3:1.

NA ZAMACH

Tego dnia gracze Vittorii zupełnie nie mogli sobie poradzić z "kiwką" lidera "Zielonych". Ten kilkukrotnie "łamał" swojego przeciwnika w sytuacjach jeden na jeden i można powiedzieć, że jego szybka prawa noga wygrała niemal każdy pojedynek z obrońca przeciwnika. To tylko ułatwiało drogę do bramki strzeżonej przez Marusińskiego

Z KONIECZNOŚCI NA BRAMCE

Drużyna Shamrocka tego dnia zagrać musiała bez swojego nominalnego bramkarza. Na obiekcie tego dnia nie zjawili się ani Torba, ani Wygaś więc w ich rolę postanowił wcielić się Paweł Krampus. Popularny "Ciampek" ze swojego zadania wywiązał się przyzwoicie.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=TiUQAHSlCyQ

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6354555563100649473?alt=rss&kind=photo&hl=pl}