Indywidualna kontra

Początek zawodów należał do (grającego teraz na biało) Czarnego Lotosu, który jak najszybciej chciał zdominować Butchers. Ci jednak odgryźli się w najlepszy możliwy sposób. Po przejęciu Przemysław Filipowicz pognał z samotną akcją i w sytuacji sam na sam posłał futbolówkę obok interweniującego golkipera. Kilka minut później dystans podwoił Paweł Brzuzy, więc notowaliśmy pewnego rodzaju niespodziankę.

Remontada

Korzystny wynik powolutku wymykał się z rąk Lotosu, ale wreszcie w 21 minucie konto bramkowe ekipy otworzył Damian Surlas. Jak się okazało był to początek wspaniałego powrotu. Pięć minut po zmianie stron wyrównał Paweł Wątek, a w 36 minucie pięknym golem zewnętrzną częścią prawej stopy pierwsze prowadzenie w meczu dał Konrad Wiernicki. Co więcej, niebawem Kamil Moskal podwyższył na 4:2.

Początek emocji

Okazało się, że to dopiero wstęp do emocji w tym meczu. Odpowiednio po kolejnych dwóch oraz czterech minutach swoje dublety zaliczyli Filipowicz i Brzuzy, więc był remis 4:4. Sprawy w swoje ręce wziąć musiał Surlas, który w następnej akcji odzyskał korzystny rezultat. Ten udało się utrzymać przez pozostającą niewiele ponad minutę, co z napastnika zwycięzców uczyniło bohatera potyczki.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=hEQcAKL5CbY

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6397352413286624257?alt=rss&kind=photo&hl=pl}

Link do galerii w "Zdjęcia Google"