NAJLEPSZA MOŻLIWA ODPOWIEDŹ

W ciekawie zapowiadającym się spotkaniu jako pierwsze o prowadzenie pokusiły się pragnące zmazać plamę po porażce z La Furia Roja Bambaryły. Wszystko za sprawą dobrze grającego Piotra Rogóża, który wykończając świetne podanie Teterycza mógł wpisać się na listę strzelców. Z takim stanem rzeczy nie zamierzały pogodzić się Pustynne Lisy, które po niespełna sześćdziesięciu sekundach wyrównały stan rywalizacji, a gol Florka dawał nadzieję na wielkie emocje do końcowego gwizdka.

ZBUDOWALI PRZEWAGĘ

Pierwsza część gry należała jednak do Bambarył, które z każdą kolejną minutą powiększały swoją przewagę. Ta zaowocowała dwoma golami Błażeja Drożdza, które do maksimum wydawały się utrudnić Pustynnym Lisom walkę o pełną pulę. O ile jeszcze zawodnicy w pomarańczowych koszulkach potrafi na bramki te odpowiedź kontaktowym trafieniem Dudzika, o tyle trafienie "do szatni" Rogóża pozwalało z nadziejami wyczekiwać wznowienia gry.

ROZSTRZYGNĘLI W KOŃCÓWCE

Po zmianie stron do głosu doszły Pustynne Lisy, które już na samym początku drugiej części gry pokusiły się o gola kontaktowego. Kolejne minuty nie przyniosły jednak wyrównania, a zbliżający się nieubłaganie końcowy gwizdek dawał Bambaryłom nadzieję na premierowe wiosną punkty. Tych jednak pozbawił ich duet Dudzik - Zimny. Dwie bramki ich autorstwa sprawiły, że to beniaminek w końcowym rozrachunku może cieszyć się z pełnej zdobyczy i z nadziejami wyglądać kolejnych tygodni.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=WqaHc9BKFPE

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6400263434078531809?alt=rss&kind=photo&hl=pl}

Link do galerii w "Zdjęcia Google"