Statystyki zawodnika
| Ilość | Wydarzenie | Czas | |
|---|---|---|---|
| Łukasz Kotarski | 4 |
|
|
| Rafał Woda | 1 |
|
23' |
| Michał Konieczny | 1 |
|
23' |
| Bartłomiej Szewc | 1 |
|
32' |
| Michał Konieczny | 1 |
|
32' |
| Piotr Kuźniar | 1 |
|
41' |
| Rafał Woda | 1 |
|
41' |
| Bartłomiej Szewc | 1 |
|
48' |
| Czas | Wydarzenie | Ilość | |
|---|---|---|---|
|
|
4 | Karol Kosoń | |
|
|
1 | Tomasz Florek | |
|
|
1 | Mateusz Świeboda | |
| 6' |
|
1 | Tomasz Florek |
| 6' |
|
1 | Damian Zimny |
| 13' |
|
1 | Dominik Juszczak |
| 13' |
|
1 | Tomasz Florek |
| 45' |
|
1 | Karol Dudzik |
| 45' |
|
1 | Damian Zimny |
| 50' |
|
1 | Mateusz Świeboda |
Na fali awansu
Absolutni debiutanci na zapleczu elity jakimi są Pustynne Lisy nie przestraszyli się rozpoznawalnego, doświadczonego rywala. Drużyna ta toczyła interesująca walkę, w żaden sposób nie ułatwiając zadania Czyżynom. Co więcej, po kilku minutach udało się wyjść na prowadzenie. Dalsza część pierwszej odsłony była niemal kopią. - Ciekawa rywalizacja przyniosła drugą bramkę dla zespołu w pomarańczowych trykotach.
Z fartem
Położenie czyżyńskiej ekipy mało miało wspólnego z komfortowym. Mimo wielu ataków, piłka nie chciała wpaść do siatki, co mogło doprowadzić do podenerwowania. Przegrywający chyba odwoływali się do szczęścia, bo to dopisało im wreszcie w pierwszej połowie. Strzał zza pola karnego mógł zostać odbity przez golkipera, ale próba delikatnie zrykoszetowała po drodze - na tyle jednakże wyraźnie, że bramkarz nie mógł już skutecznie zainterweniować. A że futbolowy los był tego wieczora po stronie "Białych" pokazała sytuacja w drugiej odsłonie, która zakończyła się identycznie. Już przy stanie 2:2 niski strzał ze skraju pola karnego odbił się od obrońcy, czego efektem była piłka w sieci, a tym samym pierwsze prowadzenie ekipy Krzysztofa Koniecznego.
Emocje i wspaniały gol
Ostatnie minuty przyniosły bardzo duży ładunek emocji. Rezultatu tego świetnie oglądającego się widowiska nie można było być pewnym do samego finiszu. Lisom szybko udało się wyrównać na 3:3, lecz następnie niewiele dłużej czekano na kolejnego gola Czyżyn. Gdy upływała 50 minuta rywalizacji, a arbiter trzymał już gwizdek w ustach, "Pomarańczowi" przedarli się prawą stroną, utrzymali piłkę na linii bocznej, ratując ją przed autem - tę wycofano mniej więcej na 12. metr, a tam jeden z graczy, bez przyjęcia, posłał fantastyczne uderzenie przy samym lewym słupku. Rozpaczliwa parada ostatniej instancji nie dała żadnego efektu, piłka zatrzepotała w siatce, sędzia gwizdnął po raz ostatni, a Karol Dudzik i spółka dali upust radości ze zdobycia punktu w takich okolicznościach.
VIDEO
http://www.youtube.com/watch?v=Vmd8SFQE378
FOTO
{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6460588765322770945?alt=rss&kind=photo&hl=pl}