04-11-2015
Tydzień 11

Mocne otwarcie

Zanim mecz na dobre się rozkręcił, PGD już było na prowadzeniu. Na uderzenie z dystansu chwilę po rozpoczęciu zawodów zdecydował się bowiem Piwowarczyk, a piłka po tym, jak skozłowała na śliskiej murawie zaskoczyła bramkarza rywali, którym tym razem był Sobucki. Tak kiepski początek, będącej w dołku APLI mógł zwiastować jej kolejną porażkę…

Wrócili do gry

10 minut po pierwszym w meczu trafieniu, APLA wyrównała, ale dzięki świetnej końcówce pierwszej połowy PGD na przerwę schodziło z prowadzeniem 4:1. Gdy tuż po wznowieniu gry zawodnicy w czarnych koszulkach podwyższyli na 5:1, wydawało się, że zwycięzca tego pojedynku jest już znany. APLA jednak się nie poddała i ku zaskoczeniu rywali między 30 a 37 minutą zdobyła 4 gole, na które rywale odpowiedzieli tylko 1 bramką, dzięki czemu mecz nabrał rumieńców.

Emocjonująca końcówka

Zawodnicy PGD sprawiali wrażenie zaskoczonych nagłym odrodzeniem rywali i nie potrafili już wrócić do meczu. W końcówce spotkania APLA najpierw wyrównała, a potem także była bliższa zdobycia zwycięskiej bramki i to nawet mimo tego, że ostatnie 2 minuty musiała grać w osłabieniu. PGD w sukurs przychodziło obramowanie bramki, ale i ono nie pomogło w ostatniej akcji meczu, gdy do siatki trafił Kisialeuski dając swojej drużynie pierwszy triumf w sezonie.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=iVcvPM-RAbE

FOTO

{rss uri=https://picasaweb.google.com/data/feed/base/user/110676002028438719337/albumid/6213573169604632545?alt=rss&kind=photo&hl=pl}