- Podsumowania
- Posted
- Read 223 times
Podsumowanie/galeria - 11 grudnia
Derby dla Boga Jonito, kompromisy w Lidze B, zacięty mecz Browarów z Płaszowem i okazałe zwycięstwo GEO-ZENITU. Piątkowy wieczór przyniósł sporo emocji. Zapraszamy na podsumowanie.
Co się wydarzyło?
W Lidze B jako pierwsi do rywalizacji stanęli gracze ADGO oraz KS Klubu Sportowego. Do składu KS-u powrócił między innymi dawno niewidziany Norbert Uchacz i na powrót stał się najjaśniejszą postacią swojej drużyny. Obie strony zafundowały świetne widowisko. W pierwszej części lepiej prezentowało się ADGO, co udokumentowali strzeleniem trzech bramek, ale KS do samego końca nie złożył broni i na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem doprowadził do wyrównania. Gola na wagę punktu wypracował duet “UCHLAK”, którego mamy nadzieję widywać od tej pory regularnie. Drugi mecz to spotkanie Browarów z Płaszowem. Kolejny już raz rośnie ciśnienie pod balonem, gdy na boisku pojawia się ekipa Jakuba Grudnia. Ostry mecz, sporo fauli i pretensji, które w konsekwencji okazały się gwoździem do trumny, bo po kartce dla Krzysztofa Zająca, Płaszów grając w przewadze strzelił dwie bramki. Browary jeszcze goniły wynik, ale ostatecznie uległy Płaszowowi 5:6. Ostatni tego dnia mecz, czyli spotkanie Korkociągów i Stali Nowa Huta zakończyło się remisem 3:3. Stal przez większość czasu prowadziła grę, a Korkociągi nastawiły się raczej na kontrataki. Bardzo dobre zawody rozegrał Wojciech Dębowski, który trzykrotnie asystował kolegom. Punkt dla Stali w końcówce uratował Karol Wilczek.
W derbach Świątnik Górnych lepsi okazali się gracze Boga Jonito. Przedmeczowe zaczepki Eagles w stronę Kamila Musiała odnośnie potrzeby zmiany pampersa okazały się nietrafione, bo gdy w piatej minucie podszedł do karnego, wykorzystał jedenastkę i dał Boga prowadzenie. Orły szybko wyrównały, a ostatnia i tym samym zwycięska bramka padła w 27 minucie, gdy do siatki trafił Dawid Michalik. Mecz nie był wielkim widowiskiem, ale jeśli mielibyśmy wyrożnić jednego zawodnika to byłby to Arek Szablowski, którego już nieraz chwaliliśmy, a który znowu dobrze spisywał się w defensywie. Spotkanie GEO-ZENITU z Red Bullsami, mimo że zakończone wysokim zwycięstwem, nie należało do przyjemnych. Walka, faule, kartki. Piłkarsko GEO-ZENIT był zdecydowanie lepszy od Byków i systematycznie powiększał przewagę. W ekipie Red Bulls zabrakło Marcina Prusaka i mamy wrażenie, że gdyby się pojawił, nie skończyłoby się 8:1, ale przynajmniej 8:5.
GALERIA ZDJĘĆ
