Ostrzeżenie
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 963.

Podsumowanie/galeria - 16 marca

We wtorek odbyły się cztery spotkania. W najciekawszym z nich KS Augustyn odrobił straty i pokonał Menu Catering. 4senal rozbił osłabione FC Mateco, BKS uporał się z Perłą Kraków, a bez zwycięstwa nadal pozostaje FC STILLBar.

Co się wydarzyło?

forwardW Lidze C zaplanowane były dwa spotkania. Niestety FC Dłubnia nie była w stanie zebrać składu i mecz z Piratami oddała walkowerem. Z kolei FC Mateco najwyraźniej też mierzyło się z problemami kadrowymi, bo do spotkania z 4senalem przystąpili bez zmienników, co ewidentnie odbiło się na końcowym rezultacie. Fizyczne osłabienie rywali wykorzystali „Zieloni”, którzy pobili własny rekord notując najwyższe zwycięstwo w swojej historii. W drugiej połowie ekipa Pawła Moczybroda trafiała do siatki w zasadzie co minutę. Spośród piętnastu strzelonych goli na wyróżnienie zasługuje trafienie kapitana z pierwszej minuty meczu.

forwardW Lidze D/E mecze rozgrywała wczoraj tylko pierwsza grupa. FC STILLBar nie dał rady lepiej zorganizowanemu zespołowi H&S Team. „Żółci” górowali nad przeciwnikiem przede wszystkim w aspekcie boiskowej współpracy – gra zespołowa, składne akcje i większa motywacja były widoczne od pierwszych do ostatnich minut. Rywalom nie pomogło nawet to, że przeciwnik nie posiadał zmienników. Ciężar gry rozkładał się równo na cały zespół, co przełożyło się na spokojną wygraną 9:3. Zdecydowanie ciekawsze było spotkanie pomiędzy KS-em Augustyn a Menu Catering. Większość meczu to wymiana ciosów i bardzo wyrównane zawody. Liderem Cateringowców po raz kolejny był Mateusz Ryskala, od którego pochodziło niemal całe zagrożenie. Pod koniec meczu przy stanie 5:3 dla Menu, KS rzucił się do ataku. Emocje niosły ekipę „Fioletowych” i napór przyniósł oczekiwany efekt - hat-trick Arka Banaczyka sprawił, że KS z nawiązką odrobił straty wygrywając 6:5. Ostatnim meczem wieczoru było spotkanie Perły z BKS-em. To były bardzo „śliskie” zawody pełne sportowej walki i przewinień. Na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim postawa Grzegorza Musiała, który był chyba najbardziej zmotywowany, żeby zgarnąć trzy punkty. Bramki wypracował sobie niemal w pojedynkę, ale nie możemy pominąć wkładu bramkarza Krzysztofa Szali, który dwukrotnie mu asystował. Potwierdziło się, że Perle ten rywal ewidentnie nie leży.

Serie i ciekawostki insert_chart_outlined

trending_downFC STILLBar przegrał 11 spotkanie z rzędu.

GALERIA ZDJĘĆ

Last modified on środa, 17 marzec 2021 09:54
(0 votes)