- Podsumowania
- Posted
- Read 455 times
Ciekawy piątek, skuteczna pogoń BiegunSportu
Choć w piątek rozegrano tylko 6 meczów, to działo się w nich naprawdę wiele. Relaksmisja rozegrała przeciwko Bishace popisową partię i zasłużenie sięgnęła po komplet punktów, z kolei za pokonanie Korkociagów słowa uznania należą się również graczom VilaNovy. Dwa bardzo interesujące mecze odbyły się w piątek w Lidze C2. W pierwszym BiegunSport, po szalonej pogoni, zremisował z KPPNem, a w drugim 4senal okazał się minimalnie lepszy od Victorii. W Lidze E1 Nic się nie stało dość nieoczekiwanie bez najmniejszych problemów uporało się z Vittorią Kraków. Pierwszą wygraną w sezonie zanotowały w E2 Stare Wilki, które zwycięsko wyszły ze starcia z ANTyFUTBOLem.
Co się wydarzyło?
W jedynym spotkaniu rozegranym w piątek w Lidze B1 Korkociagi.com zmierzyły się z C.F. VilaNovą. I długo toczyły z tym rywalem wyrównany i zacięty bój. Zwłaszcza w pierwszej połowie zawodnicy w czerwonych strojach walczyli ze swoimi rywalami jak równy z równym. W pewnym momencie Korkociagom udało się nawet wyjść na prowadzenie, ale były to jedynie miłe złego początki. Po zmianie stron tryb turbo włączył bowiem Vitor Pereira i był dla defensywy przeciwników po prostu nie do zatrzymania. W nieco ponad 20 minut zdobył cztery bramki, a przynajmniej dwie z nich zasługują na duże słowa uznania ze względu na swoją urodę. Obecność tego gracza w składzie VilaNovy okazała się więc kluczowa dla losów rywalizacji.
Na pewno nie tak wyobrażali sobie swój pierwszy mecz w sezonie jesiennym zawodnicy Bishaki Kurdwanów. Na Autobet Arenie pojawili się w bardzo dobrych nastrojach, które niemal natychmiast po rozpoczęciu gry uległy znacznemu pogorszeniu. Wszystko przez świetną postawą Relakmisji, która rozegrała wyśmienite zawody w defensywie, a także pod względem taktycznym. Wyjście na szybkie prowadzenie na pewno znacznie ułatwiły ekipie Mirona Mierzyńskiego sprawę. Bishaka co prawda starała się coś zmienić, miała dużą przewagę w posiadaniu piłki, ale nic z tego korzystnego nie wynikało, ponieważ problemy dla niej stanowiło przebicie się przez zasieki obronne postawione przez rywali w okolicach pola karnego bramki strzeżonej przez dobrze dysponowanego Macieja Ważnego. Relaksmisja za to udanie kontrowała i wykorzystywała wszelkie błędy drużyny przeciwnej. Jej wygrana w zasadzie ani przez moment nie była zagrożona.
W pierwszym starciu Ligi C2 zmierzyły się drużyny BiegunSportu oraz KPPNu. Mecz tych zespołów był naprawdę szalony, a jego przebiegu nie wymyśliłby nawet najlepszy scenarzysta. Lepiej w to spotkanie wszedł BiegunSport, który szybko wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. KPPN starał się odpowiedzieć, ale w początkowych fragmentach spotkania nie bardzo potrafił. Z minuty na minutę grał jednak lepiej, a jego przewaga rosła. Piłka zaczęła w dodatku wpadać do bramki rywali i na przerwę to KPPN schodził z zaliczką w postaci dwóch trafień. Niedługo po wznowieniu gry dołożył dwa kolejne i wydawało się, że wszystko ma już pod kontrolą. Gracze BiegunSportu zdecydowali się jednak nie wywieszać przedwcześnie białej flagi, a ich brawurowa pogoń za wynikiem została nagrodzona na niespełna trzy minuty przed końcem bramką wyrównującą. Był to ostatni akcent tego niesamowitego widowiska. Sporo emocji przyniósł także drugi pojedynek w tej lidze pomiędzy mającym duże ambicje 4senalem a Victorią. Od pierwszego gwizdka lepiej wyglądała pierwsza z wymienionych ekip. Grała uważnie w obronie, a atakowała z dużym rozmachem, bazując przede wszystkim na szybkości z przodu Krystiana Stacha. Efektem dobrej gry 4senalu było dwubramkowe prowadzenie do przerwy. Wyglądało na to, że Victoria ponownie ma słaby dzień, a w dodatku kontuzji kostki doznał już na początku meczu Marek Warzecha. Po zmianie stron 4senal miał grać spokojnie, aby utrzymać korzystny wynik, ale o odpowiedni poziom emocji zadbał Waldemar Krztoń, który między rękami przepuścił łatwy strzał dystansu i podarował rywalom nowe życie. Po chwili cudownym, atomowym uderzeniem z dystansu popisał się Adrian Bobak i już był remis. Ostatnio słowo należało jednak do 4senalu, któremu komplet punktów zapewnił Paweł Moczybród.
W pierwszej grupie Ligi E doszło do sporego kalibru niespodzianki i nie chodzi tu o sam fakt wygranej Nic się nie stało z Vittorią Kraków, ale o sposób w jaki się to dokonało. Vittoria, która w pierwszej kolejce rozgromiła Budintech, teraz sama była gromiona. Nic się nie stało już w pierwszej połowie prowadziło 7:0 zamieniając na bramki większość ze swoich okazji, z kolei Vittoria tych okazji nie miała wcale. W drugiej połowie zawodnicy w czarnych strojach zaprezentowali się nieco lepiej, ale coraz większe ryzyko otwierało rywalom szanse do kontr. W efekcie i po przerwie zespół w żółtych koszulkach zdobył 7 goli i ostatecznie po świetnym meczu wygrał 14:3, pokazując, że w tym sezonie może się liczyć w walce o czołowe lokaty.
W Lidze E2 w szranki stanęły ekipy ANTyFUTBOLU oraz Starych Wilków. Drugi z wymienionych zespołów potrzebował zaledwie siedmiu minut od rozpoczęcia gry, aby na dobre rozstrzygnąć losy tej rywalizacji. Stare Wilki w tym okresie zdobyły bowiem aż trzy bramki. Rywale nie zostali mimo wszystko posłani na deski, chociaż kilka minut dochodzili do siebie po otrzymanych ciosach. Udało im się nawet w pewnym momencie złapać kontakt z przeciwnikiem, który jednak na więcej, wyraźnie się rozkręcającym, zawodnikom ANTyFUTBOLu już nie pozwolił. Po 25 minutach tak na dobrą sprawę skończyły się emocje w tym spotkaniu. W drugiej połowie Stare Wilki umiejętnie kontrolowały przebieg meczu, nie pozwalając rywalom rozwinąć skrzydeł. ANTyFUTBOL próbował atakować, ale nie mógł znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę Starych Wilków, które potwierdziły dobrą formę na początku rozgrywek i po remisie z Rocket Fuel tym razem już zwyciężyły.
Naj, naj, naj...
- Największa niespodzianka: rozmiary porażki Vittorii z Nic się nie stało
- Najciekawszy debiut: Krystian Stach po raz pierwszy zagrał w barwach 4senalu, a Grzegorz Szostak zadebiutował w bramce Bishaki
Ciekawostki
- 14 zdobytych goli to najlepszy wynik w historii zespołu Nic się nie stało, do tej pory rekordem było 13 trafień w starciu z Pelikanami
- 14 straconych goli to z kolei najgorszy wynik w dlugiej, 8-letniej historii występów w FLS Vittorii Kraków. Do tej pory zespół ten tracił w meczu maksymalnie 13 goli (w starciach z Darmatem i Football Heaven)
- Relaksmisja wygrała dwa pierwsze mecze sezonu po raz pierwszy od swojej debiutanckiej edycji, czyli od wiosny 2016 roku