Zapowiedź sezonu Zima 2020/2021 w grupie 2 Ligi D/E

Rywalizacja w Lidze D/E w sezonie zimowym 2020/21 również zapowiada się bardzo ciekawie. Dzisiaj zajmiemy się analizą tego czego możemy się spodziewać w grupie 2 tego szczebla rozgrywkowego. Osiem najlepszych drużyn z każdej z grupy weźmie udział w play-offach, które zadecydują o tym dla kogo przypadnie tytuł oraz pozycje medalowe. Walka w drugiej grupie zapowiada się bardzo ciekawie, jednak ze względu na fakt, że do walki staną drużyny z dwóch szczebli rozgrywkowych to mamy kilku faworytów, którzy naszym zdaniem mogą powalczyć o te najbardziej pożądane pozycje.


Red Bulls zdominują rozgrywki, a może ktoś z głównych przeciwników?

forwardDruga grupa Ligi D/E ma jednego bardzo mocnego faworyta, czyli drużynę Red Bulls, która jeżeli w formie będzie Marcin Prusak to powinna zdominować resztę przeciwników, gdyż znamy jej potencjał. Sezon jesienny nie był dla nich zbyt udany, więc zdobycie tytułu albo przynajmniej miejsce w finale może sprawić, że ekipa Bartłomieja Chachlicy wyląduje z “dziką kartką” w Lidze C. Jeżeli mamy upatrywać głównych rywali dla “Czerwonych byków” to na pewno będą to drużyny Nic się nie stało, którzy w cuglach wygrali Ligę E2 oraz Szopeni Futbolu, którzy mają już spore doświadczenie w FLS-ie i na pewno duże chęci żeby wywalczyć coś więcej w zimowej kampanii. Do grona drużyn z czołówki możemy jeszcze dołączyć Za Słabych na B klasę, którzy rzutem na taśmę wyprzedzili w tabeli innego swojego zimowego rywala, czyli Boga Jonito i zdobyli jesienią brązowe medale w Lidze E2. Patrząc na tabelę grupy 2 dojrzymy w niej też nazwę GEO-ZENIT. Starzy ligowy wyjadacze na sam jej widok pewnie już drżą z przerażenia, a czy ci, którym ta nazwa mówi niewiele, powinni? Jest z bardziej utytułowanych zespołów FLS wraca do rywalizacji i choć celem będzie mistrzostwo, a skład doświadczony i ciekawy, to jednak przede wszystkim ma to być czas spokojne grania dla ligowych weteranów, kapitana Krzysztofa Chlebdy oraz Piotra Maloty i Marka Rapacza (odpowiednio kapitanów Shamrocka i Weldbudu). Mimo tego, jeśli już GEO wraca do rywalizacji, to można zakładać, że zadowoli je tylko końcowy triumf.


Czy któryś z nowych zespołów okaże się “czarnym koniem”?

forwardNie wiemy czego oczekiwać po nowych zespołach, które w drugiej grupie Ligi D/E są aż trzy, a mianowicie Chłopaki z Baraków, Eagles Football Club oraz KTS nad Wilgą. Cała trójka ma duże ambicje i chcą walczyć o najwyższe cele, a w sezonie zimowym zdobyć doświadczenie potrzebne do rywalizacji w regularnych sezonach FLS-a. Może to któryś z tych zespołów sprawi niespodziankę i okaże się “czarnym koniem” walki na tym szczeblu? Na taką rolę nie obraziliby się zapewne też AZS Kozacy Bohuna. Zespół w minionym sezonie uplasował się w dolnej części tabeli Ligi D, ale przed zimą skład został mocno zmieniony. Czy na lepsze? To się okaże po kilku pierwszych kolejkach, po których też dowiemy się, jaką rolę do odegrania mają ligowi debiutanci.


Słaba forma jesienią przełoży się na porażki zimą?

forwardPoza wspomnianymi już zespołami do walki w drugiej grupie Ligi D/E staną także niżej notowane ekipy piątego poziomu rozgrywkowego, czyli Black Label, NiechSięBoio! oraz Vittoria Kraków, którzy mają za sobą niezbyt udaną ostatnią kampanię i będą szukali odbudowania formy pod balonem. Jeżeli już po kimś mamy spodziewać się dobrych rezultatów to byłaby to ekipa Black Label, która w końcówce sezonu zaczęła punktować i nawet ograła dwóch wyżej notowanych przeciwników. Pozostałe dwie ekipy stać na więcej, jednak nie spodziewamy się by powalczyły o miejsce premiowane walką w play-off, choć Vittoria wydaje się mocniejsza niż jesienią. NiechSięBoio! wręcz odwrotnie, więc w tym przypadku cudów nie należy oczekiwać, a drużyna poprzez zimę będzie poszukać formy na kolejne rozgrywki.

Last modified on wtorek, 24 listopad 2020 17:58
(0 votes)