Nieoczekiwane problemy

Jak daleko staramy się sięgnąć pamięcią, tak nie możemy sobie przypomnieć sytuacji, w której TEB Edukacja przystąpiła do meczu w ramach FLS w zaledwie 5-osobowym składzie. Z takiego obrotu spraw nie był zadowolony Michał Starmach, który zapewne przewidywał kłopoty. Do drużyny w trakcie meczu dołączył Dariusz Mielec i mogła od tego momentu rywalizować z Amadeusem już w pełnym składzie.

Bez strat!

Grzegorz Bizoń pokrzykiwał na swoich kolegów, aby nie tracili niepotrzebnie piłek, ponieważ grają w sześciu i trzeba unikać zbędnego biegania. Trzeba przyznać, że poza paroma wyjątkowi wszyscy się do tego stosowali. TEB zagrał bardzo uważnie w defensywie, niezwykle rzadko pozwalając rywalom stworzyć realne zagrożenie pod własną bramką. Co prawda wynik długo pozostawał sprawą otwartą, ale tak naprawdę Amadeus nie miał zbyt wielu okazji, aby przechylić szalę na swoją korzyść.

Ale chyba dobry mecz zagraliśmy, nie?

Takie właśnie pytanie skierował po końcowym gwizdku w stronę ławki rezerwowych jeden z zawodników Amadeusa. Nie otrzymał jednak żadnej odpowiedzi, co chyba było jasnym przekazem, że mało kto się z takim podsumowaniem występu zgadza. Amadeus miał bowiem niepowtarzalną szansę, aby wywalczyć premierowe punkty w Lidze A, ale jednak nie sprostał grającemu w okrojonym składzie rywalowi i poniósł szóstą porażkę w sezonie.

VIDEO

http://www.youtube.com/watch?v=OpnAW_S5Lb4 

FOTO

Link do galerii zdjęć: https://photos.app.goo.gl/BwjqSnCf9bwBQexF2