- Podsumowania
- Posted
- Read 218 times
Podsumowanie/galeria - 16 listopada
Poniedziałek był dniem dwycyfrowych wyników - strzelaninę urządzili sobie Stomatologia Stupka, Rafis, AZS UEK, Piomet oraz Kozacy Bohuna z Red Bulls. W hicie Ligi A TEB uległ Asom, natomiast na trzecim szczeblu Jaglacci Tinderwolves nie dali szans Wonderkids i okazałym zwycięstwem wywalczyli brąz Ligi C2.
Co się wydarzyło?
Spośród czterech meczów Ligi A, aż trzy spotkania miały całkowicie jednostronny przebieg. AZS UEK, tak jak zapowiadaliśmy, wykorzystał okazję do rewanżu na znajdującym się w dołku Visko Gdów. Akademicy od początku do końca mieli to spotkanie pod kontrolą, a przeciwnikom nie pomógł nawet powracający po kilku meczach nieobecności Jakub Noga. AZS UEK wygrał 10:6 i wskoczył na 7 pozycję w tabeli. Chwilę później do rywalizacji stanęli Rafis z Cybermachiną G. Pub. Bardzo się pomyliliśmy pisząc, że Cybermachina powalczy, bo wczoraj absolutnie nie mieli podejścia do Rafisu, który z uśmiechem na ustach raz zarazem pakował piłkę do siatki. Jedynym pozytywnym akcentem był gol Piotra Górala, który zagrał w legendarnych korkotrampkach firmy Korner. Rafis wygrał 12:2 i umocnił się na 4 miejscu. W tym samym czasie na trzecim boisku Stomatologia w typowym dla siebie stylu rozprawiła się z Amber. Naprzeciw siebie stanęli bracia Paweł i Kuba Słonina i zdecydowanie więcej powodów do radości miał ten pierwszy - cztery gole i trzy asysty zapewniły mu tytuł MVP meczu, a Stomatologii pomogły w wygranej 14:5. Po zakończonym spotkaniu Łukasz Stupka i część drużyny postanowili zostać na boisku w Nowej Hucie i obejrzeć starcie Asów z TEBem. Był to jedyny stosunkowo wyrównany mecz tego dnia w elicie, chociaż długimi fragmentami to Asy pozostawały w posiadaniu piłki dominując nad TEBem w tym aspekcie. Przy stanie 3:2 dla ekipy Darka Nowaka, TEB ambitnie dążył do wyrównania, ale dobrze spisywała się obrona Asów. Dwie kontry wyprowadzone w ostatniej minucie meczu dały zespołowi z Nowej Huty zwycięstwo 5:2, co bez wątpienia ucieszyło Stomatologię, która dzięki temu powróciła na fotel lidera.
Mecz pomiędzy Weldbudem a Tubylcami zakończył zmagania w Lidze B1. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu tych drużyn, zawodnicy postawili na otwartą bezkomrpomisową grę. Tym razem jednak górą był Weldbud, który wygrał 8:6. Marek Rapacz miał udział przy siedmiu bramkach, a jego zespół dzięki trzem punktom kończy sezon na 6 miejscu.
Sezon zakończył się także w Lidze B2. Piomet AMR Campania, jak przystało na wicemistrza, potwierdził że zasłużył na medal, brutalnie ogrywając Kameb. Walczący o koronę króla strzelców Szymon Rudzik strzelił 6 goli i z dorobkiem 40 goli wyprzedził Sebastiana Stachela z Płaszowa. Tytułem króla asyst podzielił się natomiast z kolegą z zespołu, Sebastianem Klimczykiem. Kamil Baka aż 14 razy wyciągał piłkę z siatki, ale szacun dla Kamebu, że mimo zobojętnienienia jakie dopadło ich w ostatnim czasie, pojawili się na meczu i rozegrali zawody. Na boisku obok Oświecenia Team rywalizowali z Pink Bowling. Arkadiusz Chlebowski i Kamil Klęk swoją grą we wczorajszym meczu nareszcie przypomnieli nam o starych dobrych czasach Pinków. Wspomniania dwójka zupełnie zdominowała wczorajsze zawody strzelając bądź asystując przy każdym z dziewięciu goli. Oświecenia dopiero w końcowce zdołali nawiązać walkę i zmniejszyć straty. Ostatecznie skończyło się 9:5.
Jaglacci Tinderwolves wykonali zadanie i od nowego sezonu po raz drugi w swojej historii zagrają na drugim szczeblu. Od początku widać było dużą determinację w poczynaniach ekipy Kamila Skórzyńskiego przeciwko Wonderkids. Całkowita dominacja w pierwszej połowie i narzucenie swojego stylu sprawiły, że zespół Bartosza Gęborka w zasadzie nie istniał w tym meczu. Ozdobą wygranego 8:2 spotkania był gol zdobyty przez Jakuba Wilczyńskiego w 20 minucie. Mniej więcej w tym samym czasie w szranki stanęli Notoryczni Debiutanci i Rafis B. Mimo obaw Sebastiana Stypki, mecz odbył się zgodnie z planem, ale jego przebieg na pewno nie ułożył się po myśli kapitana Notorycznych. Dwubramkowe prowadzenie z pierwszej części zostało roztrwonione po zmianie stron. Rafis nie tylko odrobił straty, ale wyszedł na 4:2 i mimo szybkiego gola kontaktowego Kacpra Barylskiego dającego jeszcze nadzieje na remis, trzy punkty powędrowały na konto ekipy Michała Bojanowicza, która sezon kończy na 9 miejscu.
Znaleźli się pogromcy Red Bullsów w grupie spadkowej. AZS Kozacy Bohuna jako pierwszy zespół w rundzie finałowej dał radę Bykom. Spotkanie z gatunku towarzyskich, podwórkowych, festynowych - zwał jak zwał - 11:10 mówi samo za siebie. Trzy punkty Kozakom zapewniło potężne trafienie z rzutu wolnego Adriana Musiała.
Jubileusze
100 występ Piotra Antasa z Oświecenia Team.
GALERIA ZDJĘĆ
