Ostrzeżenie
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 963.

Podsumowanie/galeria - 23 listopada

To był prawdopodobnie najważniejszy wieczór w całym sezonie jesiennym. Ostatnia kolejka decydowała o końcowym kształcie podium w Lidze A. Stomatologia Stupka zremisowała z TEB Edukacją/GDA Investment, czym zapewniła sobie trzeci w historii tytuł mistrzowski najwyższego szczebla. W obliczu straty punktów przez TEB, srebrny medal trafił do Asów Nowa Huta, które w zaciętym starciu pokonały Rafis. W grupie spadkowej trzy punkty zapisał NEMBUD i Bishaka Kurdwanów, a Mateusz Ziółko i Przemysław Kapera sezon kończą z tytułami najlepszego strzelca i asystenta ligi.

Co się wydarzyło?

forwardWieczór rozpoczął się od meczu Bishaki Kurdwanów z Visko Gdów. Szerszy (niż zazwyczaj w tym sezonie) skład Gdowian mógł sugerować, że Visko postawi nieco większy opór, niż w pierwszym meczu tych drużyn. Nie miało to jednak miejsca, bo Bishaka bez trudu stwarzała sobie okazje bramkowe, a zmierzający po koronę króla strzelców Mateusz Ziółko raz po raz pakował piłkę do siatki. W pierwszej połowie miał na koncie już cztery gole i dokładnie tyle samo dołożył po zmianie stron. Walczący o tytuł najlepszego asystenta, Przemek Kapera, też osiągnął cel i dzięki trzem kluczowym podaniom wyprzedził w klasyfikacji Łukasza Pietrasa ze Stomatologii. Nie można powiedzieć, że gracze Visko byli w tym dniu tłem dla Bishaki, bo też mieli swoje okazje i potrafili zwieść obronę rywali. Gdyby nie dwa obronione przez Damiana Wiśniewskiego karne, strata bramkowa byłaby mniej wyraźna. Bishaka przed tym meczem miała ponoć problem z zebraniem składu, co w przypadku tej drużyny raczej się nie zdarza, ale ostatecznie udało się przybyć w optymalnym zestawieniu i wygrać 11:6. Całe szczęście dla nich, bo dzięki temu zwycięstwu nie tylko brylują w indywidualnych statystykach, ale także kończą sezon jako najlepszy zespół grupy spadkowej. Tak jak zapowiadali!

forwardPo 20 na boisko wybiegli zawodnicy Asów Nowa Huta i Rafisu. Jedni i drudzy mieli świadomość, że walczą o prawdopodobne srebro. Zaczęło się doskonale, bo już w 1 minucie Marcin Kowalczyk dał Rafisowi prowadzenie, a dosłownie kilkadziesiąt sekund poźniej wyrównał Norbert Jaszczak, który pojawił się na Parkowej mimo swoich zobowiązań klubowych. I całe szczęście, bo po raz kolejny pokazał, jak dużą wartość wnosi do gry Asów. To było wyjątkowo zacięte widowisko i trudno wyróżnić, którąś z ekip, bo wynik przez niemal całe spotkanie oscylował wokół remisu, ale faktem jest, że to Asy musiały gonić rezultat. Wiatru w żagle na pewno dodała im bramka Mateusza Majewskiego, który urwał się prawą stroną i w tylko sobie wiadomy sposób, zmieścił piłkę między nogami bramkarza, a następnie w siatce. Pierwsze w tym meczu prowadzenie Asy objęły za sprawą Jaszczaka, który również ustalił wynik na 6:4 po tym jak potężnym wyrzutem z ręki asystował mu Paweł Hebda. Po ostatnim gwizdku zespół Darka Nowaka nie wiedział, czy zgarnie wicemistrzostwo i został, aby oglądać hit wieczoru.

forwardA mecz TEB Edukacji ze Stomatologią Stupka z całą pewnością do takich należał. Zaczęło się idealnie dla Stomatologii, gdy błąd Nikodema Morawskiego w charaktersytycznym dla siebie stylu wykorzystał Damian Buras, przerzucając piłkę nad głową Marcina Cabaja. Tomasz Kawa szybko wyrównał, ale bramkarz TEBu chwilę później znowu musiał skapitulować po tym jak bezpośrednio z rzutu rożnego bramkę strzelił Darek Gawęcki. Cabaj, który w tym meczu często wcielał się w rolę rozgrywającego, miał tego dnia dużego pecha. Przy stanie 3:2 dla TEBu, mógł powiększyć przewagę do dwóch goli, ale jego strzał zatrzymał się na słupku, a odbitą piłkę przejął Buras, który z własnej połowy trafił do pustej bramki na 3:3. Obie ławki rezerwowych żyły meczem. Łukasz Stupka z ojcem Maciejem bardzo mocno przeżywali spotkanie, podobnie zresztą jak Radek Targosz. W końcowych minutach przy wyniku remisowym, TEB niemal nie pozwolił Stomatologii na wyjście z własnej połowy, ale ci dowieźli remis 4:4 i mogli świętować mistrzostwo. Po meczu kapitan i prezes wręczyli pamiątkową koszulkę i puchar dla Jakuba Koska i Damiana Burasa, którzy przekroczyli liczbę 100 występów w barwach Stomatologii. Zaległą statuetkę odebrał także Marcin Ryś. Hucznego świętowania wczoraj nie było, ale z tego co wiemy, impreza jest dopiero planowana. Stomatologia Stupka po raz trzeci w historii występów w FLS-owej elicie, zgarnęła najważniejsze trofeum, a TEB ostatecznie musi zadowolić się brązowym medalem.

forwardPo wielu finałowych emocjach, czekało nas jeszcze spotkanie NEMBUDU z ASTOREM. W tym meczu to Jakub Kozioł postawił sobie za cel zdobycie tytułu króla asyst. Ostatecznie zaliczył dwa kluczowe podania i dwa gole i już wiadomo, że dorobku nie poprawi, bo AZS UEK, z którym NEMBUD miał się zmierzyć w ostatniej kolejce, oddał walkower. Ekipa Krystiana Kubiczka była wczoraj wyraźnie lepsza od ASTORA, którego skład był na tyle skromny, że posiłkować musiał się dwoma graczami rezerw. Zawodnicy jednej i drugiej drużyny marnowali wczoraj multum okazji. Wynik powinien być wyższy, szczególnie jeśli chodzi o dorobek NEMBUDU. Skończyło się ich zwycięstwem 8:5, co daje drugą lokatę w grupie spadkowej, a z taką samą liczbą punktów tuż za ich plecami plasuje się ASTOR.

Serie i ciekawostki insert_chart_outlined

trending_upMateusz Ziółko został najlepszym strzelcem sezonu Jesień 2020, a tytuł króla asyst powędrował do Przemysława Kapery. trending_upASY NH i Stomatologia Stupka niepokonani od 6 meczów.

Jubileusze whatshot

forwardMarcin Kowalczyk z Rafisu przekroczył granicę 100 bramek.

GALERIA ZDJĘĆ

Last modified on wtorek, 24 listopad 2020 16:40
(0 votes)