- Podsumowania
- Posted
- Read 243 times
Podsumowanie/galeria - 14 grudnia
Pierwszy w tym sezonie triumf Electricom Engineering Flamingo FT, wysokie zwycięstwo GEO-ZENITU, Kozaków Bohuna oraz pewna wygrana TS-u Logitech. We wszystkich czterech poniedziałkowych spotkaniach końcowy wynik nie podlegał dyskusji.
Co się wydarzyło?
Zaczniemy od meczu Flamingo z FC Lasowicami. Trzeba przyznać, że początkowy terminarz nie był łaskawy dla zespołu Mateusza Kozieła. Najpierw Piraci, potem Stomatologia a teraz Lasowice. Mimo dobrej gry na koncie Flamingów widniał tylko jeden punkt. Aż do wczoraj. Po pierwszej dość wyrównanej połowie, “Różowi” (choć tym razem w strojach zastępczych) rozpoczęli swój spektakl. Najjaśniejszym punktem był Oscar Teeninga, który wyróżniał się zaangażowaniem w ofensywie. Pressing i dobra gra w tyłach, do tego duża ruchliwość w ataku poskutkowały zwycięstwem 8:3, a nam w głowie najbardziej utkwi donośne: TAK JEEEEEEEST! po każdej zdobytej bramce.
W meczu TS-u Logitech z KS Batory w szeregach zespołu z Woli Batorskiej pojawiło się dwóch nowych graczy - Damian Kuchnia i Arkadiusz Rojewski. Fakt, że okazali się solidnym wzmocnieniem, nie podlega dyskusji, ale to nadal nie wystarczyło, aby odnieść pierwsze FLS-owe zwycięstwo. TS Logitech strzelanie zaczął od stałych fragmentów. Najpiew rzut wolny Jakuba Krawczyka, potem bramka po wrzutce z rożnego. Efektowną akcją popisał się Patryk Miczek, a zaraz po nim Dariusz Niechaj. Zwycięstwo 4:2 było czwartym w tym sezonie triumfem TS-u, który umacnia się na fotelu lidera.
Celem Boga-Jonito na mecz z GEO-ZENITEM było uniknięcie dwucyfrówki i ten plan się powiódł, bo od zespołu Piotra Maloty przyjęli 8 goli. Choć po bardzo dobrej pierwszej połowie można było sądzić, że dzielnie i skutecznie broniący się Boga, powalczą może o jakiś punkt. Druga część zweryfikowała jednak marzenia zespołu ze Świątnik. GEO-ZENIT po raz kolejny był bezwględny. Ich kadrę wzmocnił dodatkowo Marcin Białas, który może nie wyróżnił się w statystykach, ale odgrywał znaczącą rolę w rozdzielaniu piłek. Skończyło się 8:3, a my przyznajemy rację Boga Jonito: wstydu nie było.
Ostatni mecz to pojedynek Vittorii z AZS-em Kozakami Bohuna. Vittoria nie uzbierała pełnego składu i brak jednego zawodnika był drastycznie widoczny. Kozacy Bohuna mieli mnóstwo przestrzeni, co ochoczo wykorzystywali. Łukasz Janczura popędził z piłką od własnej linii końcowej aż pod pole karne Vittorii i strzelił gola. Wycieczki robił sobie także bramkarz i generalnie cały zespół Kozaków mógł w tym meczu wykazać się w ofensywie, bo Vittoria zupełnie nie była w stanie im zagrozić. Skończyło się na dziewięciu golach AZS-u.
Serie i ciekawostki
Czwarte w tym sezonie zwycięstwo TS-u Logitech.
Trzecia z rzędu wygrana GEO-ZENITU.
GALERIA ZDJĘĆ
