Podsumowanie dnia/galeria - 27 kwietnia

We wtorkowy wieczór odbyło się aż 16 spotkań. Bardzo dobrze oglądało się między innymi mecz Wonderkids z Amadeusem. Ogromną determinację pokazała Perła odrabiając cztery bramki w meczu z Wadowskimi. Despero z kolei nastraszyło TEB/GDA, ale ostatecznie ulegli hegemonom FLS-a.

Co się wydarzyło?

forwardDespero zainaugurowało sezon w Lidze A. Nie mogli chyba na początek trafić na groźniejszego rywala niż TEB/GDA. W dodatku w składzie zabrakło filara obrony, kontuzjowanego Michała Maciaka. Pierwsza połowa, mimo, że TEB wygrał ją 2:0, nie była wcale widowiskiem jednostronnym. Despero mieli swoje szane, ale w polu karnym brakowało wyrachowania, które mieli przeciwnicy. Wyróżniał się przede wszystkim Mateusz Kurylak, jednak drugą połowę zaczął słabiej, bo od dwóch fauli i zółtej kartki, ale nadal był najjaśniejszą postacią Despero. Swoje zrobił także Maciej Urbanek, który obronił karnego. Końcówka dostarczyła nam najwięcej emocji, bo Despero zaczęli skutecznie gonić TEB. Błyskawicznie strzelili trzy bramki i pachniało sensacyjnym remisem, a ekipę Radka Targosza od straty punktów ocalił słupek. Musimy przyznać, że pomyliliśmy się, co do możliwości beniaminka. Biorąc pod uwagę klasę rywala, mogą być z siebie dumni.

forward W Lidze B1 Żymła Siermięga zmierzyła się ze Stalą Nowa Huta. Po niezwykle zaciętej rywalizacji obie drużyny podzieliły się punktami. Ekipa Michała Hardka z pewnością może być niepocieszona, ponieważ była nieco bliżej sięgnięcia po komplet oczek, prowadząc przez sporą część spotkania. Dwa razy prowadziła, ale za każdym razem rywale odrabiali minimalną stratę. Na dwie minuty przed końcem obie ekipy zadały sobie jeszcze po jednym ciosie i mecz zakończył się remisem 3:3, który z pewnością nie zadowolił żadnej ze stron. Na pocieszenie zespoły mogły jednak dopisać sobie swój pierwszy punkt w sezonie.

forward Drugie zwycięstwo Lidze B2 na koncie ma już Kalinex, który pokonał DC House Solutions. Do przerwy utrzymywał się remis 1:1, a w drugiej połowie to DCHS jako pierwszy zdobył gola. Odpowiedź zespołu Benedykta Franaszka była jednak piorunująca, ponieważ w ostatnich minutach zdobył on aż cztery gole i ostatecznie zapewnił sobie wygraną. Największy udział w sukcesie miał Mateusz Piekarczyk, który skompletował hat-tricka. Zdobyciem kompletu punktów w dwóch pierwszych starciach może pochwalić się również C.F. VilaNova. Międzynarodowa ekipa pokonała po zaciętym pojedynku zespół CCKS Chłopy, jednak końcowy triumf nie przyszedł im zbyt łatwo, bo do 40. minuty wynik cały czas utrzymywał się w okolicach remisu. Końcówka należała jednak do teamu VilaNovy, który przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść i zdobył bardzo cenne trzy "oczka".

forwardW Lidze C2 bardzo dobre widowisko stworzyli Wonderkids i Amadeus. W początkowej fazie meczu bardziej aktywną i zdeterminowaną stroną byli Fioletowi, a po ich strzałach kilka razy świetnie interweniował Wikor Myjak. Wonderkids próbowali z większym spokojem konstruować atak. W końcu przyspieszyli i po ładnej akcji oraz wykończeniu Radka Buksy wyszli na prowadzenie. Rywale wyrównali za sprawą rzutu rożnego, gdy piłkę do siatki głową skierował kapitan Paweł Tryka, który chwilę później strzelił kolejneg gola. Tuż przed przerwą Pomarańczowi ponownie odrobili straty za sprawą wolnego Bartka Fijoła. Druga połowa obfitowała w liczne faule. Sędzia zmuszony był do podyktowania karnych dla obu stron i jedni i drudzy wykorzystali swoje szanse. W końcówce meczu dwie dobre interwencje zaprezentował bramkarz Amadeusa, a świetną okazję na 5:4 zmarnował Paweł Tryka. Obie drużyny sprawiedliwie podzieliły się punktami.

forward Dobra gra w obronie stała się wizytówką ekipy Ready4s, która odniosła już drugie zwycięstwo w Lidze D1, prezentując się bardzo dobrze w tym aspekcie. Z porażką pogodzić musiała drużyna Nie Ma Lipy. Zespół Dominika Dziubana już do przerwy zapewnił sobie trzybramkowe prowadzenie, a potem kontrolował przebieg wydarzeń. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 4:1. Rafał Furgał i jego koledzy tym razem nie potrafili zaskoczyć rywali i pozostali bez zdobyczy punktowej. Remisem zakończyło się z kolei stracie zespołu Wadowskich z Perłą. Do przerwy to Piotr Chwaja i jego koledzy dość niespodziewanie byli znacznie bliżej zdobycia kompletu punktów, bo zdobyli aż cztery gole nie tracąc sami żadnego. Po przerwie drużyna Michała Myszki zdołała odrobić jednak sporą stratę. MVP meczu wybrany został Patryk Dybka, który zdobył ostatnie dwa gole dla Perły. Remis 4:4 oznacza, że obie drużyny mają teraz na koncie po cztery punkty i znajdują się na miejscach premiowanych awansem. Początek sezonu mogą więc uznać za całkiem udany.

forwardW pierwszym meczu Ligi D2 Virtus Logistics mierzył się z Wybrzeżem Klatki Schodowej. Ci drudzy na mecz przybyli bez zmienników, co zemściło się w trakcie spotkania. W pierwszej części mieli dużą przewagę w posiadaniu piłki, grali kombinacyjnie i jednocześnie odpowiedzialnie w obronie. Udokumentowali to strzeleniem czterech goli. Tuż przed przerwą kontuzji doznał bramkarz Roland Kmiecik, a między słupkami zastąpił go Tymoteusz Turlej. Do pola wszedł natomiast przyglądający się spotkaniu z boku, Mateusz Bajołek. Virtus poczuł, że rywale w końcówce pierwszej części tracą siły i wykorzystał to, strzelając bramkę “do szatni”. W drugiej połowie wyglądali już dużo pewniej. Zdobywali bramki, ale też sporo strzałów mijało słupek. Przy nieco lepszej skuteczności mogliby zdobyć punkty. Piłkarsko jednak lepszy wydawał się WKS i słusznie wygrał to spotkanie, ale mimo to nie obyło się bez sprzeczek pomiędzy Kamilem Zawilińskim i Tymkiem Turlejem. Zgodnie z przewidywaniami niezwykle zacięta okazała się rywalizacja Fi Squadu z Krakoską Piłką. Aż do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy, ale w drugiej części obie ekipy były już skuteczne. Z wymiany ciosów zwycięsko wyszła drużyna Marcina Kopczyńskiego, która wygrała 4:3, notując drugie zwycięstwo w sezonie. MVP meczu wybrany został Jan Stachura z Krakoskiej Piłki, który zdobył dwa gole dla swojej drużyny. Sukces przybliżył ją do awansu na poziom Ligi C. Fi Squad może odczuwać spory niedosyt, zwłaszcza że dwukrotnie objął prowadzenie. Niezwykle wyrównaną rywalizację stoczyły Team Spirit i NZS UEK. Drużyna Marcina Sarapaty objęła prowadzenie dzięki bramce Pawła Dybczaka, ale w ostatnich minutach ich rywale odwrócili losy meczu. Gole zdobyli Paweł Stankowski i Wojciech Kuźma. Team Spirit nie wypuścił już z rąk prowadzenia, choć tuż przed końcem meczu żółtą kartką ukarany został jeszcze Mariusz Jędrychowski, odniósł drugie zwycięstwo z rzędu, natomiast dla NZS-u była to już trzecia jednobramkowa porażka w sezonie. Tak blisko, a tak daleko.

forwardŚwietny mecz w Lidze E1 rozegrały Dziki Kraków. W spotkaniu z Wild Dogs byli stroną zdecydowanie bardziej aktywną i przeważali, jeśli chodzi o indywidualne umiejętności. Mecz był mocno ofensywny, ale ataki kleiły się tylko jednej ekipie. Wyróżniał się na pewno Rafał Klimek i Marcin Tenerowicz. Po pierwszej połowie było już 5:1 dla Dzików, a w drugiej mecz mocno się zaostrzył. Kilka niezłych interwencji ponownie zaprezentował Michał Amarowicz. Drugą wygraną w sezonie odniósł Armagedon-Jotel Bau. Ekipę Jakuba Lurańca do wygranej poprowadził znakomicie dysponowany Mateusz Jurczyk, który zdobył aż sześć goli. Wprawdzie to Vittoria objęła prowadzenie po bramce zdobytej przez Rafała Gnutka, ale AJB szybko odrobił straty, a później już dominował. Drużyna Macieja Ziemby tym razem broniła zbyt słabo, żeby nawiązać rywalizację. Ostatecznie AJB wygrał aż 10:4 i zapewnił sobie pozycję lidera w tabeli Ligi E1. Vittoria po drugiej przegranej zajmuje dopiero 12. miejsce. Nie było sensacji w spotkaniu Powrotu Żywych Trupów z Naftą, choć spotkanie okazało się zacięte. Niespodziewanie to pierwsza z drużyn objęła prowadzenie, jednak rywale nie byli im dłużni i również szybko zdobyli swojego pierwszego gola. Obie drużyny nastawione były ofensywnie, przez co na przerwę zeszły przy remisie 3:3. Drugą połowę ponownie lepiej rozpoczęli formalni gospodarze. W końcowym fragmencie meczu Nafta, między innymi dzięki dobrej postawie Pawła Palusińskiego, przechyliła jednak szalę zwycięstwa na swoją stronę i wygrała 6:4. Ekipa Mateusza Sudoła, choć ostatecznie przegrała, to pokazała, że może być groźna dla każdego w stawce.

forwardSporo bramek padło w pojedynku rywalizujących w Lidze E2 ekip Borek F.C. i Zabankuj.pl. Początkowo lepiej radziła sobie drużyna Jana Jasinkiewicza, która prowadziła do 22. minuty 4:2, ale jeszcze przed przerwą rywale zdobyli trzy gole. W drugiej połowie skuteczność obu stron spadła, a ostatecznie Zabankuj.pl jeszcze podwyższyło swoją przewagę, wygrywając ostatecznie 7:4. Dla drużyny Piotra Seweryna była to pierwsza wygrana w sezonie, natomiast Borek F.C. w swoim trzecim meczu poniósł drugą porażkę. Zgodnie z przewidywaniami niezwykle zacięty pojedynek stoczyły Geodziki oraz Revo Drink Team. Prowadzenie drużynie Jakuba Wróbla zapewnił Dariusz Markiewicz, ale potem to rywale uzyskali minimalną przewagę po trafieniach Tomasza Ciupka oraz Jędrzeja Kowalińskiego. Prowadzenie Revo Drink Team utrzymało się do ostatnich sekund, ale Geodziki rzutem na taśmę doprowadziły do wyrównania. Gola na wagę zdobycia jednego punktu zdobył Przemysław Durda, który zgarną tytuł gracza meczu. Teraz oba zespoły mają na koncie po siedem punktów i przewodzą w tabeli Ligi E2.

Jubileusze whatshot

forwardGoncalo Ferreira z VilaNovy i Paweł Salwin z Chłopów zanotowali 100 występ.

GALERIA ZDJĘĆ

Last modified on czwartek, 29 kwiecień 2021 09:41
(0 votes)