Podsumowanie dnia/galeria - 15 czerwca

Za nami kolejny dzień rywalizacji w Futbolowej Lidze Szóstek. Tym razem rozegrano 9 spotkań, część z nich po raz pierwszy w historii na boiskach Akademii Wychowania Fizycznego. Bardzo wysokie zwycięstwa odniosła Żymła Siermięga i Tubylcy, za to ciężką przeprawę przebył Płaszów – Serwis Bank.

Co się wydarzyło?

forwardWe wtorkowy wieczór rozegrano jedno ważne spotkania w elitarnej Lidze A, choć pierwotnie zaplanowano trzy starcia. Broniący się przed spadkiem NEMBUD miał spróbować przeciwstawić się wyżej notowanym Asom NH, ale nie stawił się na spotkanie. To już druga przegrana walkowerem tej ekipy, więc trudno będzie jej w tej sytuacji marzyć o utrzymaniu. Asy dostały za darmo cenny komplet punktów. Na boisku spotkali się za to sąsiedzi w ligowej tabeli – Amber i AZS UEK. Minimalnie lepsza okazała się drużyna Daniela Bukalskiego, która po zaciętym spotkaniu wygrała 3:2 i tym samym przybliżyła się wyraźnie do zapewnienia sobie utrzymania. Dryżynie Kamila Maciuły nie pomogła nawet bardzo dobra postawa bramkarza, Bartosza Szczybyły. Przełożony na inny termin został mecz TEB Edukacja/GDA Investment – Cybermachina G. Pub.

forwardAż cztery spotkania rozegrano w Lidze B1. W trzech ostatecznie triumfowali faworyci, ale nie wszyscy zdobyli komplet punktów bez większego wysiłku. Spotkanie ekip Cemark.pl i Płaszów-Serwis Bank dostarczyło wiele emocji, ponieważ drużyna Macieja Kuliga zaprezentowała się nieźle i zadała kilka celnych ciosów mocnemu rywalowi. Więcej do powiedzenia miała jednak ekipa Marka Nowakowskiego, która wygrała ostatecznie 7:5, a bohaterem meczu został Sebastian Stachel, który zdobył aż 4 gole. PSB wciąż ma wszystko w swoich rękach, jeśli chodzi o kwestię awansu, z kolei Cemark.pl utrzymuje się nad strefą spadkową, ale rozegrał o mecz więcej niż Krupiński Pompy, więc przed tym zespołem jeszcze ciężka walka o utrzymanie. Żadnych złudzeń swoim rywalom nie pozostawiły ekipy Żymły Siermięgi oraz Tubylców. Ekipa Ariela Labzika rozprawiła się 7:0 z ADGO i wciąż liczy się w rywalizacji o awans. To niezbyt miła wiadomość dla kapitana ADGO, który ze względów zdrowotnych nie mógł pojawić się na spotkaniu, ale wynikiem był żywo zainteresowany. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! Aż 11:0 swój mecz ze Stalą Nowa Huta wygrała z kolei drużyna Dominika Filemonowicza. Beniaminek zupełnie zdominował, wcale nie najłatwiejszych przecież rywali, choć grających w nieco eksperymentalnym składzie (dwóch debiutantów) i depcze Żymle po piętach. Świetny występ zanotował zwłaszcza Michał Passon, który zdobył aż 5 bramek. Stal musi mieć się na baczności, ponieważ ma niewielką przewagę nad zespołami ze strefy spadkowej i nie może wciąż być pewna utrzymania. Zacięty pojedynek stoczyli sąsiedzi w ligowej tabeli – Prawdziki i Kameb. Już w 1. minucie prowadzenie objął zespół Bartłomieja Frączka, ale odpowiedź rywali była naprawdę piorunująca. Ekipa Szymona Dubiela przed upływem kwadransa miała na koncie już cztery gole i wydawało się, że pewnie zmierza po wygraną. W drugiej połowie to zespół Prawdzików miał jednak znacznie więcej do powiedzenia i dzięki konsekwencji w grze doprowadził do wyrównania. Mecz ostatecznie zakończył się podziałem punktów. MVP wybrany został Marcin Kochman, który odznaczył się dużą determinacją i pokonał niezliczoną liczbę kilometrów – po meczu w nagrodę oprócz tytułu gracza meczu zgarnął także butelkę wody – jak sam zaznaczył, należała mu się ;)

forwardDziesiąte zwycięstwo w sezonie odniósł GEO-ZENIT. Zespół Krzysztofa Chlebdy musiał się jednak mocno postarać, aby pokonać niżej notowane Hitachi ABB. Do przerwy drużyna lidera prowadziła 1:0, ale po zmianie stron obie ekipy były już znacznie bardziej skuteczne. Więcej do powiedzenia mieli jednak faworyci, którzy dołożyli pięć bramek i ostatecznie wygrała 6:3. Bohaterem meczu został Marek Rapacz, który zdobył gola i zanotował dwie asysty. GEO-ZENIT jest już o krok od zapewnienia sobie 1. miejsca na koniec sezonu, natomiast drużyna Marcina Czyżowskiego ma wciąż szanse na awans, ale z drugiej strony po czwartej kolejnej porażce nie może być wciąż pewna utrzymania.

forwardNajwięcej goli – aż 15 – padło w spotkaniu Ligi D2, w którym zespół Virtus Logistics zmierzył się z PAMedicą. Do przerwy to ta druga drużyna prowadziła 2:1, ale po zmianie stron Virtus podkręcił tempo i uzyskał przewagę, wygrywając ostatecznie po zaciętej walce 8:7. Dzięki minimalnej wygranej ekipa Dawida Podhajnego wyprzedziła swoich ostatnich rywali, dla których była to już piąta porażka z rzędu. W innym meczu tej ligi Caffaro uporało się z NZS-em UEK FC. Obie drużyny grały dość ostrożnie, ale w końcu pierwsza z ekip zdołała zaskoczyć rywala, a potem konsekwentnie dążyła do podwyższenia prowadzenia. To się udało i ostatecznie Caffaro mogło cieszyć się z awansu na pozycję wicelidera. NZS znajduje się w trudnym położeniu i musi walczyć o utrzymanie.

forwardZ każdym tygodniem coraz większej pewności nabierają rywalizujący w Lidze E2 Internaziomale. Wprawdzie mecz z ekipą AKS Kabaret rozpoczął się dla nich niepomyślnie, bo szybko stracili dwa gole, ale jeszcze przed przerwą zdołali z nawiązką odrobić straty. Po zmianie stron zespół Rafała Pancerza szybko wyrównał, ale potem znów to niebiesko-czarni mieli więcej do powiedzenia. Ostatecznie to obfitujące w bramki spotkanie w stosunku 7:5 wygrała drużyna Tomasza Wajdy i ma teraz o 3 oczka więcej niż AKS, dla którego była to czwarta przegrana z rzędu.

GALERIA ZDJĘĆ

Last modified on czwartek, 17 czerwiec 2021 12:55
(0 votes)